Biały Dom przekazał, że wśród objętych zakazem importu towarów są nabiał (w tej kategorii zaliczono serwatkę, melasę i piwo bezalkoholowe), alkohol (m.in. piwa, wina, whisky, brandy i inne) oraz motocykle. Embargo nie powinno jednak wpłynąć znacząco na wymianę handlową USA z Kanadą, ponieważ obejmuje towary stanowiące ok. 0,25 proc. importu USA z tego kraju. 

Cło za cło. Wymiana ciosów między USA a Kanadą

Embargo jest reakcją na kanadyjskie cła odwetowe obejmujące import z USA do Kanady wart 20 miliardów dolarów. Cła te weszły w życie 8 września. Kanada odpowiedziała w ten sposób na 50-procentowe cła nałożone na ten kraj przez Trumpa po niepowodzeniu amerykańsko-kanadyjskich negocjacji w sprawie umowy handlowej. 14 września USA podniosły do 50 proc., podniesione cła m.in. na sery, papier, stal i aluminium, czy meble. Odwołano natomiast wprowadzone wcześniej 50-proc. cła m.in. na papier toaletowy, sól, cukier i cement.

Czytaj więcej

Mem w Białym Domu. Komunikacja polityczna po Trumpie nigdy nie będzie taka sama

Prezydent USA zrealizował też swoją zapowiedź, że wykluczy z niektórych zamówień publicznych towary kanadyjskiego pochodzenia. Nadal obowiązuje też zapowiedź Trumpa o zwiększeniu od nowego roku do 50 proc. ceł na auta i części samochodowe z Kanady (obecnie wynosi 25 proc.). 

Trump mówił też wcześniej o możliwym wykluczeniu z amerykańskiego rynku kanadyjskich odrzutowców Bombardier, choć tej zapowiedzi dotąd nie zrealizował. Przeciwko są m.in. politycy jego własnej partii, w tym z Kansas, gdzie znajdują się zakłady firmy.

Donald Trump o Kanadzie: Przyjdą do mnie i przeproszą

Obowiązujące od 29 września embargo na import wybranych towarów z Kanady to kolejna eskalacja w trwającej od początku drugiej kadencji Trumpa w Białym Domu wojnie handlowej między sąsiadami i głównymi partnerami handlowymi. Trump oskarża kanadyjskie władze o dyskryminację firm z USA i amerykańskich produktów. Kanada odpowiada zarzutami, że amerykańska administracja dąży do ograniczenia kanadyjskiej suwerenności i podporządkowania sobie Kanady. Sam Trump wiele razy sugerował, że jeśli Kanada chce uniknąć uciążliwości związanych z granicą celną między nią a USA, powinna zostać 51. amerykańskim stanem. 

Trump 28 września po raz kolejny krytykował Kanadę jako „okropnego partnera handlowego” i zapowiadał, że spór zakończy się jedynie na jego warunkach. - Przyjdą do mnie i powiedzą: „proszę pana, przepraszamy. Traktowaliśmy Stany Zjednoczone bardzo, bardzo źle”. Myślę, że zawrzemy układ, ale to będzie sprawiedliwy układ – zapowiedział.