Pracownika ciągle nie było w pracy – pracodawca zwolnił go bez wypowiedzenia. Czy miał prawo?
Sprawa dotyczyła pracownika, z którym pracodawca rozwiązał umowę o pracę bez wypowiedzenia. A jako przyczynę wskazał ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych polegające na długotrwałej nieusprawiedliwionej nieobecności w pracy. Pracownik nie stawiał się bowiem w pracy, nie kontaktował się z pracodawcą, nie odpowiadał na próby kontaktu telefonicznego i e-mailowego oraz nie informował o przyczynach swojej nieobecności. W związku z tym pracodawca podjął decyzję o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia. Pracownik nie dał za wygraną. Pozwał firmę, kwestionując zasadność rozwiązania umowy w tym trybie. Sądy obu instancji uznały jednak, że nieobecność pracownika miała charakter ciągły, a pracodawca zachował miesięczny termin z art. 52 § 2 k.p., licząc go od ostatniego dnia trwania naruszenia. Mężczyzna dalej upierał się, że długotrwała nieobecność nie powinna być traktowana jako ciągłe naruszanie obowiązków pracowniczych, a tym samym termin do rozwiązania umowy powinien być liczony inaczej.
Czytaj więcej
Orzeczenie o niepełnosprawności uprawnia do różnego rodzaju ulg i świadczeń. Należą do nich m.in. zasiłek pielęgnacyjny, karta parkingowa, zniżki n...
Wyrok Sądu Najwyższego. Przyznał rację pracodawcy
To nie przekonało jednak Sądu Najwyższego (SN). Zauważył, że sporne zagadnienie to było już wielokrotnie przedmiotem rozważań w orzecznictwie. Podkreślono w nim, że w przypadku trwałego naruszania obowiązków pracowniczych, obejmującego zachowanie ciągłe i jednorodzajowe, termin z art. 52 § 2 k.p. rozpoczyna bieg od ostatniego zdarzenia wchodzącego w skład tego zachowania. Dlatego w ocenie SN, w przypadku długotrwałej, nieusprawiedliwionej nieobecności pracownika w pracy, która ma charakter ciągłego naruszania podstawowych obowiązków pracowniczych, termin jednego miesiąca na rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika należy liczyć od ostatniego zdarzenia składającego się na to zachowanie.
Sygnatura akt: I PSK 10/26
Czytaj więcej: