Kilka tygodni temu w Radzie Dialogu Społecznego ruszyły negocjacje płacowe. Partnerzy społeczni starają się dojść do porozumienia w kwestii wysokości pensji minimalnej na przyszły rok, podwyżek w budżetówce i waloryzacji świadczeń emerytalnych i rentowych.
Jak co roku wizje pracodawców, związków i rządu w tym obszarze różnią się od siebie.
Czytaj więcej
Wzrost pensji minimalnej od stycznia przyszłego roku powinien wynieść 4861 zł brutto. Obecnie wynosi ona 4806 zł brutto - mówi Łukasz Kozłowski z...
Związki chcą wysokiej podwyżki płacy minimalnej w 2027 r.
Najwcześniej poznaliśmy wspólną propozycję związków zawodowych (NSZZ Solidarność, OPZZ i Forum Związków Zawodowych). Ich zdaniem najniższa pensja powinna wzrosnąć od stycznia 2027 r. o 8,2 proc. (tj. nie mniej niż o 394 zł). W efekcie nie może być niższa niż 5200 zł brutto.
Z kolei w kwestii wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej proponują, aby wzrost wynosił nie mniej niż 15 proc.
Natomiast waloryzacja rent i emerytur w ocenie związkowców nie powinna być niższa niż średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych dla gospodarstw domowych emerytów i rencistów zwiększony o co najmniej 50 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia za pracę w 2025 r.
Pracodawcy wolą niższą podwyżkę najniższego wynagrodzenia w 2027 r.
Pracodawcy nie zajęli natomiast wspólnego stanowiska. Każdy podmiot wypowiada się w tej sprawie indywidualnie.
Przykładowo Federacja Przedsiębiorców Polskich w kwestii płacy minimalnej opowiada się za kwotą 4861 zł. Natomiast w kwestii waloryzacji proponuje wskaźnik będący wypadkową inflacji plus 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia.
Czytaj więcej
Związkowcy chcą wzrostu pensji minimalnej od stycznia przyszłego roku do kwoty 5200 zł brutto. Obecnie wynosi ona 4806 zł brutto.
Propozycja rządu w sprawie płacy minimalnej w 2027 r.
Rząd miał czas do 15 czerwca na przedstawienie swojej propozycji. Zrobił to natomiast kilka dni przed terminem, tj. na wtorkowym posiedzeniu. W efekcie zaproponuje RDS, aby od 1 stycznia 2027 r. minimalne wynagrodzenie za pracę wynosiło 4950 zł (obecnie jest to 4806 zł). W przyszłym roku wzrosłaby także minimalna stawka godzinowa dla określonych umów cywilnoprawnych – od 1 stycznia wynosiłaby 32,30 zł (obecnie 31,40 zł).
Natomiast płace w „budżetówce” powinny zgodnie z propozycją Rady Ministrów wzrosnąć w 2027 r. o 3 proc.
Rząd zaproponuje też partnerom społecznym zwiększenie wskaźnika waloryzacji emerytur i rent w 2027 roku na poziomie 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w 2026 roku.
Nie oznacza to jednak zakończenia negocjacji. Będą one toczyć się dalej.
Wzrośnie też m.in. maksymalna wysokość odpraw i minimalne odszkodowanie za mobbing
Wraz z podwyżką najniższej pensji wzrosną też inne świadczenia, których wysokość jest powiązana z minimalną płacą. Gdyby od 1 stycznia 2027 r. najniższa pensja wyniosła faktycznie 4950 zł, to od nowego roku maksymalna wysokość odprawy pieniężnej z tytułu rozwiązania stosunku pracy z przyczyn niedotyczących pracownika wyniosłaby 74 250 (obecnie 72 090 zł).
Wyższe kwoty dostaliby też ci, którzy doświadczyli mobbingu lub z powodu nękania rozwiązali umowę o pracę. Mają oni prawo dochodzić od pracodawcy odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę, czyli 4950 zł (obecnie 4806 zł).
Minimalne wynagrodzenie determinuje też wysokość preferencyjnych składek na ubezpieczenia społeczne przedsiębiorców. W efekcie należności do ZUS płacone przez 24 miesiące od podstawy wymiaru w wysokości 30 proc. pensji minimalnej wyniosłyby w 2027 r. 469,84 zł (obecnie 456,16 zł).
Poszczególne składki:
- emerytalna: 289,87 zł
- rentowa: 118,8 zł
- wypadkowa: 24,79 zł,
- chorobowa: 36,38 zł.
Czytaj więcej
Rząd chce usunąć wieloletnią niesprawiedliwość w przepisach dotyczących funkcjonariuszy Służby Celnej oraz Służby Celno-Skarbowej, którzy po latach...
Stały wskaźnik podwyżki płacy minimalnej
Pracodawcy apelują o zachowanie umiaru w dalszym podnoszeniu płacy minimalnej.
– Po pierwsze, wzrost płacy minimalnej wywołuje efekt domina w całej strukturze wynagrodzeń. Gdy rośnie wynagrodzenie najmniej zarabiających pracowników, firmy są często zmuszone do podwyższania płac także na wyższych stanowiskach, aby zachować różnice wynikające z kwalifikacji, doświadczenia i odpowiedzialności. Oznacza to, że rzeczywisty koszt dla przedsiębiorstwa jest znacząco wyższy niż sam wzrost ustawowego minimum – mówi główny ekonomista Polskiego Towarzystwa Gospodarczego Bartosz Radzikowski.
Po drugie, jak wskazuje, zbyt wysoka płaca minimalna utrudnia wejście na rynek pracy osobom o najniższych kwalifikacjach, młodym pracownikom oraz powracającym po dłuższej przerwie zawodowej.
– Jeżeli koszt zatrudnienia przewyższa wartość pracy generowaną przez pracownika na początku jego kariery, część firm rezygnuje z tworzenia takich miejsc pracy, co ogranicza możliwości zdobywania doświadczenia zawodowego – ocenia.
Dlatego, zdaniem eksperta, warto rozważyć trwałe zakotwiczenie płacy minimalnej na poziomie około 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw.
– Taki mechanizm zapewniałby pracownikom udział we wzroście gospodarczym, a jednocześnie zwiększał przewidywalność dla przedsiębiorców, wspierał konkurencyjność gospodarki oraz ograniczał ryzyko nadmiernych, politycznie motywowanych podwyżek kosztów pracy – akcentuje Bartosz Radzikowski.