RMF FM informuje, że w Ministerstwie Finansów, Kancelarii Premiera i koalicyjnych centralach trwa konstruowanie przyszłorocznego budżetu państwa oraz planowanie wspólnej polityki. Na razie jest zgoda na utrzymanie trzynastej i czternastej emerytury przez dwa najbliższe lata. Dlaczego akurat tyle?
Według rozgłośni, powody są dwa. Pierwszy to obietnice wyborcze, a drugi - zbliżające się wybory. Na 7 kwietnia 2024 r. wyznaczono wybory samorządowe. Europosłów mamy wybrać między 6 a 9 czerwca 2024 r. A w 2025 r. powinny się odbyć wybory prezydenckie. Likwidacja trzynastek i czternastek mogłaby skutkować wyborczą porażką obecnej koalicji rządzącej.
Co zamiast trzynastki i czternastki
Po wyborach los 13. i 14. emerytury ma zależeć od poziomu inflacji i sytuacji budżetowej.
- Trzynastkę i czternastkę chciałbym zamienić na stałe elementy emerytury, żeby nie było prezentów, tylko żeby na stałe była jednorazowa podwyżka, która uwzględni trzynastkę i czternastkę - powiedział w poniedziałek w RMF FM Ryszard Petru, poseł Polski 2050.
Według obecnie obowiązujących przepisów 13. i 14. emerytura mają być wypłacane co roku. Trzynastka — w kwietniu i wszystkim uprawnionym, niezależnie od wysokości świadczenia. Wysokość trzynastki to kwota minimalnej emerytury.
W przypadku czternastki wysokość świadczenia także ma odpowiadać emeryturze minimalnej, ale może być też wyższa. Rada Ministrów ma to określić w rozporządzeniu, nie później niż do 31 października danego roku. W pełnej wysokości czternastą emeryturę otrzymają osoby, których wysokość świadczenia podstawowego nie przekracza 2900 zł brutto. Dla osób z wyższą emeryturą czy rentą czternastka zostanie pomniejszona według zasady „złotówka za złotówkę”, lecz jeżeli wyliczona kwota będzie niższa niż 50 zł, świadczenie nie będzie przyznawane.