Z sondażu Instytutu Badań Pollster dla "Super Expressu" wynika, że takiego zdania jest 63 proc. respondentów. Przeciwnego zdania jest tylko 37 proc.
- Ja też jestem za takim progiem. 500 plus wprowadzono dla ludzi, którzy słabo przędą – przyznaje ekonomista, prof. Ryszard Bugaj cytowany przez "Super Express" . - Na przykład moja córka wychowuje dwoje dzieci, mają z mężem dobrą sytuacją materialną. Po co im jeszcze 500 zł razy dwa? Sytuacja polskiego budżetu nie jest dramatyczna, ale są zagrożenia. Trzeba to brać pod uwagę – dodaje ekspert.
Sondaż zrealizowano w dniach 7-8 listopada na próbie 1014 dorosłych Polaków.
Czytaj więcej
Co czwarty ankietowany w sondażu, przeprowadzonym przez SW Research dla „Rzeczpospolitej” chce podwyższenia kwoty świadczenia w ramach programu „Ro...
Przypomnijmy, że liderzy partii, które prawdopodobnie jeszcze w grudniu stworzą przyszły rząd, jeszcze przed wyborami zapowiadali, że świadczenie wychowawcze 500+ nie zostanie zlikwidowane. Mieli jednak różne stanowiska w kwestii podniesienia wysokości świadczenia.
Koalicja Obywatelska (Platforma Obywatelska, Inicjatywa Polska, Nowoczesna i Zieloni) popiera zarówno utrzymanie wypłat 500 plus i waloryzację świadczenia od nowego roku. Politycy tej partii przekonywali wyborców, że "co zostało dane, nie zostanie odebrane".
Trzecia Droga chce utrzymania wypłat 500 plus, ale Szymon Hołownia i Władysław Kosiniak-Kamysz, mówili o potrzebie rozważenia, czy prawa do świadczenia nie przyznać wyłącznie osobom pracującym.
Nowa Lewica postulowała nie tylko podwyżkę z 500 do 800 zł na dziecko w 2024 r., ale także wprowadzenia na stałe corocznej waloryzacji świadczenia.
Takiego wniosku prawdopodobnie nie poparłaby Konfederacja, gdyż partia ta nie zgadzała się na waloryzację do 800 zł od stycznia, a w programie wyborczym zapowiadała usunięcie m.in. 300 plus i innych świadczeń socjalnych wprowadzonych w ostatnich latach.