Świadczenie obowiązuje od 2016 roku, na pierwsze dziecko wprowadzono wtedy kryterium dochodowe. Od lipca 2019 roku zdjęto wszelkie kwoty regulujące wypłatę tego świadczenia.

Wiceminister Artur Soboń stwierdził niedawno rozmowie z serwisem gazeta.pl, że do programu można by wprowadzić progi dochodowe.

- W pewnych rozwiązaniach dla najsłabszych mamy progi. Tam, gdzie to wsparcie jest powszechne, tych progów nie ma. Na stacji benzynowej nie ma progów. W programie 500 plus mogłyby być progi dochodowe i warto o tym rozmawiać - powiedział Artur Soboń.

W czwartek na Twitterze wiceminister zapewnił jednak, iż nie ma planów wprowadzenia progów dochodowych. - Po moich słowach, że warto rozmawiać, w których programach społecznych i osłonowych mogłyby być progi dochodowe, a które powinny być powszechne, ruszyła machina manipulacji. Zatem: nie ma ŻADNYCH planów wprowadzenia progów w programie 500+. Środki na ten cel są w budżecie państwa - podkreślił.

W piątek do słów wiceministra finansów w TVN24 odniósł się minister rolnictwa Henryk Kowalczyk. Stwierdził, że "takich rozmów nie prowadzimy". - Trzeba by zapytać ministra Sobonia, ja o takich rozmowach nie słyszałem, ani w takich rozmowach nie uczestniczyłem - dodał.

Pytany, czy nie jest to moment, żeby wprowadzić kryterium dochodowe, żeby tym, którzy tego świadczenia nie potrzebują, go nie wypłacać, ale na przykład tym, którzy go bardzo potrzebują, wypłacać więcej, odparł, że "można o tym pomyśle dyskutować".

- Ja bym dyskusji nie zamykał, natomiast mówię, że w tej chwili takiej oficjalnej dyskusji nie ma - dodał.

Czytaj więcej

Zmiany w świadczeniu 500+. Wypłata uzależniona od dochodu

Plany zmian zdementował też w piątek premier. Mateusz Morawiecki był pytany na konferencji prasowej w Pradze czy zostanie wprowadzone kryterium dochodowe dla programu Rodzina 500 plus, czy są plany ograniczenia tego świadczenia. - Nie ma żadnych takich planów ograniczenia 500 plus - zapewnił premier.