Ubezpieczona prowadziła działalność gospodarczą. Nienależny zasiłek pobierała od 22 października do 4 listopada. Gdy ustalono, że w tym czasie chore dziecko przebywało w przedszkolu, ZUS zażądał zwrotu pieniędzy.

Matka dziecka odwołała się od tej decyzji. Uważała, że pieniądze słusznie jej się należały, gdyż – jak wyjaśniała – zaprowadzała dziecko do przedszkola, aby uczestniczyło w przygotowaniach do balu jesieni, pasowania na przedszkolaka i jasełek, a ona w tym czasie czekała w szatni.

Czytaj też:

Czytaj więcej

ZUS bierze się za wyłudzenia świadczeń z tarczy antykryzysowej

Wymiar sprawiedliwości nie podzielił jednak tej opinii i ostatecznie kobieta przegrała sprawę w dwóch instancjach. Zwróciła się więc do ZUS o wyrażenie zgody na opłacenia składki na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe za październik i listopad po terminie, ponieważ wpłaciła za te miesiące niepełne składki z powodu korzystania z zasiłku opiekuńczego. ZUS jednak odmówił, uzasadniając, że ubezpieczona nieprawidłowo wykorzystała to świadczenie.

Sąd apelacyjny dopatrzył się uchybienia w działaniach sądu I instancji, które jego zdaniem polegało na pominięciu przyczyny, z jakiej powstał obowiązek zwrotu świadczenia. Ubezpieczona najpierw zgłosiła się do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego, a następnie złożyła wniosek o przyznanie zasiłku w związku ze sprawowaniem osobistej opieki. Jak jednak dowiedziono, nie sprawowała tej opieki, gdyż wysyłała dziecko do przedszkola. Skład orzekający nie miał wątpliwości, iż kobieta z naruszeniem prawa pobrała nienależne jej świadczenia.

– Ubezpieczona nie jest osobą nieporadną życiowo i dotychczas doskonale zabezpieczała swoje warunki socjalno-bytowe. Posiada wykształcenie ekonomiczne i jest osobą dojrzałą społecznie. Oznacza to, że nie ma podstaw do twierdzenia, że nie posiadała niezbędnej wiedzy i doświadczenia życiowego oraz nie rozumiała, co robi i jakie wywoła to konsekwencje – tłumaczyła sędzia Jolanta Hawryszko, dodając, że zgoda na opłacenie składek po terminie stanowiłaby przyzwolenie na bezprawne zachowania.

– Zasiłek opiekuńczy jest przeznaczony dla rodziców, którzy nie mogą skorzystać np. z opieki przedszkola. Taka jest jego rola. W tej sprawie dzieckiem jednocześnie zajmowali się i rodzic, i przedszkole. Nie jest to właściwe. Negatywne konsekwencje dla dobrowolnego ubezpieczenie nie dziwią w takim przypadku – ocenia mec. Rafał Kania z Kancelarii Sendero Tax & Legal.

Sygnatura akt: III AUa 37/21

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Teraz z darmową dostawą i e‑wydaniem gratis!

ZAMÓW