[b]Rz: Czy opłaca się doliczać zagraniczne okresy ubezpieczenia?[/b]
Dorota Dzienisiuk: Unijne przepisy gwarantują doliczanie wymaganego stażu do emerytury bez względu na to, gdzie został on przepracowany. Poza tym ubezpieczony, który ma wypracowaną emeryturę w Polsce, nie może stracić na doliczaniu zagranicznych okresów ubezpieczenia. Takie zasady wynikają także z orzecznictwa ETS.
[b]Czy wszyscy mogą doliczać okresy pracy za granicą?[/b]
Międzynarodowe przepisy są najkorzystniejsze dla osób, które mają prawo do emerytur liczonych na starych zasadach, bo w nich staż pracy ma podstawowe znaczenie. Od kiedy w Polsce przyjęto system kapitałowy, dla emerytów objętych nowymi przepisami doliczanie zagranicznego stażu nie ma już takiego znaczenia. Mogą liczyć jedynie na składki zgromadzone na swoim koncie emerytalnym. W nowym systemie odpowiednio długi staż pracy ma znaczenie, jedynie jeśli chodzi o prawo do emerytury minimalnej. Zostanie ona przyznana wyłącznie osobie, która ma przepracowane w Polsce lub za granicą minimum 20 lat dla kobiet i 25 lat dla mężczyzn.
[b]Czy to znaczy, że osoby, które gromadzą składki w OFE, nie skorzystają z możliwości doliczenia zagranicznego stażu?[/b]
Będą mogły za to liczyć na uwzględnienie okresów pracy w Polsce w stażu wymaganym do uzyskania emerytury za granicą. W Niemczech, Francji czy Austrii staż ciągle ma wpływ na wysokość tego świadczenia. Dzięki temu będą mieli dwie emerytury: polską i zagraniczną.
[b]Co z rencistami? Czy oni także mogą doliczać zagraniczne okresy ubezpieczenia?[/b]
Jak najbardziej. System międzynarodowy jest korzystny dla rencistów bez względu na datę ich urodzenia. Polskie przepisy nie uległy bowiem zmianie wraz z reformą emerytalną i ciągle te świadczenia oblicza się na podstawie stażu pracy. Nawet po planowanych przez rząd zmianach zagraniczny staż pracy będzie miał znaczenie.