Reklama

Płacowa zabawa w kotka i myszkę

Rekrutacje są nie tylko polem walki pomiędzy kandydatem i rekruterem, ale również swego rodzaju targiem o pieniądze. Kandydat chce dostać jak najwięcej, klient zaś myśli, jak zaoszczędzić na nowym pracowniku.
Bartłomiej Piwnicki, dyrektor zarządzający firmy doradczej UBP Consulting z wieloletnim doświadczeni

Bartłomiej Piwnicki, dyrektor zarządzający firmy doradczej UBP Consulting z wieloletnim doświadczeniem w rekrutacji specjalistów i menedżerów

Foto: materiały prasowe

W Polsce utarło się, by ani w ogłoszeniu, ani szczegółowym opisie przesłanym kandydatowi nie podawać wysokości wynagrodzenia. To prowadzi do sytuacji, gdy zarówno kandydaci, jak i klienci pytają mnie o warunki finansowe, jakie powinni zaproponować. Logiczne jest, że kandydat nie będzie chciał pracować za mniej, niż zarabia w obecnej firmie.

Przejście do nowego pracodawcy wiąże się także ze stresem oraz z ryzykiem niedopasowania. Takie ryzyko należy wkalkulować w cenę, co daje ogromne pole do fantazji. Najczęściej kandydaci robią wyliczenia, które obejmują obecne zarobki – wraz z premią – i dodają do tego różne „współczynniki" (np. wielkość, pozycję rynkową potencjalnego pracodawcy). Na koniec podają żądaną kwotę, oczywiście w wartości „na rękę". Pracodawca zaś ma swój budżet w wersji brutto, którego nie może przekroczyć. Duże firmy mają też zazwyczaj siatkę płac, określaną na podstawie badań rynkowych. Pracodawca ma zatem mocno ograniczone pole manewru, co w zderzeniu z fantazją kandydata może przynieść bardzo złe skutki.

Ostatnia szansa na dostęp do NYT w rocznej subskrypcji RP.PL!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji z kraju i świata.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL, PRO.RP.PL oraz e-Prenumeraty „Rzeczpospolita" w pakiecie z The New York Times na 12 miesięcy.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama