Kim miał polecić swoim urzędnikom, by ci spróbowali nawiązać współpracę w zakresie budowy kolei dużych prędkości z Koreą Południową i Francją - twierdzi wysokiej rangi dyplomata Korei Północnej, na którego powołuje się Reuters.
O planach realizacji z Północą wspólnych projektów w zakresie tworzenia sieci kolejowej mówią też przedstawiciele Korei Południowej - podkreśla Reuters. Oba kraje mają postrzegać stworzenie wspólnej sieci szybkiej kolei jako klucz do ożywienia regionalnego handlu i turystyki - poprzez połączenie Półwyspu Koreańskiego z Rosją, Chinami i resztą Azji.
Wysokiej rangi dyplomata z Korei Północnej, Kim Jong Il, miał mówić francuskim senatorom w czerwcu, że jego kraj chciałby nawiązać współpracę z francuskimi firmami z branży kolejowej, w szczególności z firmą Alstom, producentem pociągów TGV, a także francuskim operatorem kolei państwowej, SNCF.
Reuters przypomina, że w oparciu o know how firmy Alstom uruchomiono w Korei Południowej w 2004 roku pociągi KTX, które jeżdżą sześć razy szybciej niż pociągi w Korei Północnej.
Rzeczniczka SNCF podkreśla jednak, że "w związku z międzynarodowym kontekstem współpraca z Koreą Północną jest niemożliwa do wyobrażenia". A przedstawiciele Alstom informują, że nie prowadzą rozmów z żadnym przedstawicielem Korei Północnej.
Kim Dzong Un w czasie szczytu z prezydentem Korei Południowej Moon Jae-inem w kwietniu publicznie chwalił system kolejowy w Korei Południowej. Reuters przypomina, że miesiąc później zagranicznym dziennikarzom podróż północnokoreańskim pociągiem na poligon atomowy Punggye-ri zajęła 12 godzin, mimo że do pokonania mieli 415 km (pociąg jechał ze średnią prędkością 35 km na godzinę). Południowokoreański KTX pokonałby ten sam dystans w ok. 2,5 godziny.
Reuters cytuje jednocześnie ekspertów, którzy szacują, że budowa sieci kolei dużych prędkości w Korei Północnej zajęłaby pięć lat i kosztowała ok. 20 mld dolarów.