Premier Mateusz Morawiecki został zapytany przez dziennikarzy o finansowy aspekt budowy w Polsce stałej amerykańskiej bazy.

Szef rządu powiedział, że Polska ma pieniądze na ten cel. Jak tłumaczył na konferencji prasowej, "w przyszłym roku bardzo chętnie, jeżeli będzie trzeba, już rozpoczęliśmy pewne prace o charakterze logistycznym i inwestycyjnym".

Morawiecki przypomniał, że decyzja o utworzeniu bazy w Polsce nie należy tylko do nas. - Jaka będzie nazwa, jak to dokładnie się wszystko potoczy - decyzje w tej sprawie będą zapadały w amerykańskim Kongresie, ale też w strukturach NATO - mówił.

Według wyliczeń Białego Domu, budowa bazy w Polsce kosztowałaby około 7 mld złotych.

Wizyta Andrzeja Dudy w Waszyngtonie

Po spotkaniu z Donaldem Trumpem polski prezydent powiedział, że cieszy go obecność wojsk USA w naszym kraju, ale namawiał prezydenta USA, by amerykańskich żołnierzy było w Polsce więcej.

- Mam nadzieję, że pan prezydent podejmie decyzję o skierowaniu do Polski kolejnych jednostek amerykańskich wraz z wyposażeniem - powiedział Andrzej Duda.

Mówiąc o amerykańskiej stałej bazie w Polsce, prezydent stwierdził, ze byłoby to zarówno w interesie naszego kraju, jak i interesie USA. Dodał na konferencji prasowej, że baza ta mogłaby się nazywać "Fort Trump".

Wątpliwości resortu obrony USA

Autopromocja
Ranking Samorządów

Poznaj najlepsze samorządy w Polsce

WEŹ UDZIAŁ

O pomyśle mówił w rozmowie z AFP Mark Esper, sekretarz ds. sił lądowych w Pentagonie. Wiceminister obrony USA powiedział, że temat utworzenia w Polsce stałej bazy był poruszany podczas jego wizyty w Polsce w styczniu tego roku.

Zdaniem Espera teren, który zaproponowała Polska nie jest wystarczająco duży, by przeprowadzać na nim ćwiczenia artyleryjskie. Zwrócił również uwagę na problemy związane z transportem sprzętu i żołnierzy. Utrudnienia mają powodować problemy administracyjne i przestarzała infrastruktura.