Saudyjski dziennikarz Dżamal Chaszodżdżi został bestialsko zamordowany na terenie konsulatu Arabii Saudyjskiej w Stambule.

Tureckie media są w posiadaniu nagrania, które dowodzą, że Saudyjczyk był torturowany, obcięto mu palca, a następnie ścięto głowę. Jego ciało miało zostać rozczłonkowane i w walizkach wyniesione z konsulatu.

Saudyjski dziennikarz miał w konsulacie odebrać dokumenty potrzebne do ślubu z turecką narzeczoną. Po wejściu do konsulatu ślad po dziennikarzy zaginął.

Śledztwo służb tureckich doprowadziło do ujawnienia mordu na Saudyjczyku.

Dżamal Chaszodżdżi, publicysta amerykańskiego "Washington Post", był znany z krytycznego stosunku do władz Arabii Saudyjskiej. Od 2017 roku przebywał na emigracji w Stanach Zjednoczonych. W swoich felietonach ostro krytykował wojnę w Jemenie, aresztowania saudyjskich działaczek broniących praw kobiet i zerwanie stosunków dyplomatycznych Arabii Saudyjskiej z Kanadą.

Śmierć Chaszodżdżiego wzbudziła oburzenie na świecie i dyskusję na temat dostaw broni do Arabii Saudyjskiej.

Działacze Amnesty International zorganizowali happening przed ambasadą Arabii Saudyjskiej w Londynie. Dziś, miesiąc od zaginięcia Chaszdżdżiego, stanął tam znak drogowy z nazwą ulicy: "Khashoggi Street"