Powstanie rządu wynegocjował Jair Lapid, lider centrolewicowej partii Jesz Atid. Powołanie rządu zakończy 12 lat rządów Beniamina Netanjahu, którego Likud wygrał wybory z marca tego roku, ale nie był w stanie sformować większości.

Lapid sformował szeroką koalicję, w której znajdują się zarówno partie prawicowe (w tym koalicja Jamina Naftaliego Bennetta, który ma pełnić rolę premiera przez pół kadencji), ale również lewicowe, a rząd cieszy się również poparciem Zjednoczonej Listy Arabskiej - ugrupowania reprezentującego obywateli Izraela arabskiego pochodzenia.

Jako pierwszy funkcję premiera w nowym rządzie ma pełnić Bennett. Po połowie kadencji ma go zastąpić Lapid.

W ostatnich dwóch latach w Izraelu doszło czterokrotnie do wyborów do Knesetu - żadne z nich nie wyłoniły trwałej większości. Po trzecich wyborach powstał rząd Likudu i centrolewicowej koalicji Niebiesko-Biali, który rozpadł się jednak pod koniec 2020 roku.

Beni Ganc, jeden z liderów koalicji Niebiesko-Biali, popiera obecnie rząd Lapida i Bennetta.

Bennett chciał, aby głosowanie nad wotum nieufności dla rządu odbyły się już w środę. Jednak Jariw Lewin, przewodniczący Knesetu, stronnik Netanjahu zdecydował, że odbędzie się ono w niedzielę.