Buda komentował m.in. fakt włamania na skrzynkę mailową Michała Dworczyka i jego żony. Przyznał, że do włamania doszło, ale nic, co się w skrzynce znajdowało, nie było zastrzeżone czy niejawne.
Sam Dworczyk zaś, który zdaniem posła "jest na krótkiej liście nieprzyjaciół Rosji i Białorusi", zachował się "prawidłowo", zawiadamiając odpowiednie służby.
Buda odniósł się do wniosku opozycji o odwołanie ze stanowiska wicemarszałka Ryszarda Terleckiego, w związku z jego wpisami na temat liderki białoruskiej opozycji Swiatłany Cichanouskiej. Polityk napisał, że jej pojawienie się u boku Rafała Trzaskowskiego jest "reklamowaniem antydemokratycznej opozycji w Polsce" i odesłał ja po pomoc do Moskwy.
Buda przekonywał, że jeśli do takiego głosowania dojdzie, Zjednoczona Prawica pokaże swoją jedność i wniosek odrzuci.
Polityk chwalił Ryszarda Terleckiego. Jego zdaniem jest on "przebojowy".
- To jest bardzo jaskrawy, przebojowy człowiek, który potrafi powiedzieć, ma język. Wiele osób go ceni, również z posłów opozycji. Jego prostota języka jest naprawdę imponująca - mówił Buda.
Przekonywał również, że sposób, w jaki Terlecki zwraca się do opozycji, ma "smak". - Można być kąśliwym w sposób niesmaczny, ale Terlecki robi to ze smakiem.
Według Budy nawet posłowie z opozycji, do których wicemarszałek kieruje swoje złośliwości, oceniają, że są one "zgrabne i ciekawe".
- Nie ma osób - w sensie osobistym - które by mu życzyły źle. Oczywiście wyjdą na mównicę i będą go krytykowały, ale z punktu widzenia osobistego to marszałek Terlecki jest bardzo cenny w parlamencie. Z dużym niesmakiem opozycja będzie głosowała przeciwko niemu - powiedział Buda.
Wiceminister przekonywał też, że konflikty wśród partii tworzących Zjednoczoną Prawicę należą do przeszłości, a wcześniejsze wybory nie są brane pod uwagę. - Z ręką na sercu. Jestem przekonany, że Zjednoczona Prawica się umocniła i mamy jakiś problem, który mieliśmy jeszcze kilka miesięcy temu, całkowicie rozmasowany. Dzisiaj idziemy do przodu.