Do rekonstrukcji rządu dojdzie w związku z wynikami wyborów do Parlamentu Europejskiego. Z Rady Ministrów w związku ze zdobyciem mandatu w PE będą musieli odejść m.in. wicepremier Beata Szydło, minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński, minister edukacji Anna Zalewska, minister pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, minister odpowiedzialna za sprawy dotyczące pomocy humanitarnej Beata Kempa i rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska. Do PE dostali się też m.in. wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski, wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki oraz wiceminister inwestycji i rozwoju Andżelika Możdżanowska.

Nazwisko Szefernakera pojawiało się w kontekście obsady stanowiska ministra spraw wewnętrznych i administracji. Co na to sam wiceminister? - Dla mnie to duże wyróżnienie, że moje nazwisko się pojawiło (na giełdzie kandydatów do objęcia resortu - red.), bo to jest docenienie mojej pracy - mówił wiceminister.

Szefernaker dodał, że "w polityce ważna jest cierpliwość, ważna jest pokora i potrzebni są dziś w rządzie ludzie doświadczeni, którzy mają doświadczenie polityczne".

Jednocześnie wiceminister zaznaczył, że "rekonstrukcja będzie obejmowała wiceministrów i tam będzie wiele młodych osób". Dopytywany co ma na myśli mówiąc o młodych sprecyzował, że chodzi o "pokolenie 30-latków, pokolenie 40-latków". - W polityce to jest bardzo młody wiek - wyjaśnił.

- Trzeba połączyć w tej drużynie doświadczenie z młodością i myślę, że to jest taki bardzo dobry przepis na to, jak rządzić - podsumował.

Na pytanie, czy z rządu odejdzie minister finansów Teresa Czerwińska, Szefernaker odparł, że "jeśli chodzi o nazwiska - o tym będzie przekazywał premier".