Pierwsze orędzie Grodzki wygłosił 14 listopada, dwa dni po wybraniu go na marszałka Senatu.

– Naród w swojej zbiorowej mądrości zdecydował, że w Senacie przewagę będzie miała opozycja – demokratycznie wybrana większość. Przywraca to równowagę - mówił wówczas. W swoim pierwszym orędziu Grodzki mówił też, że nikomu nie wolno dzielić Polaków i że "siłą naszego społeczeństwa jest różnorodność".

Grodzki zapowiedział również, że chce "uczynić z Senatu miejsce, które będzie kuźnią najlepszego prawa".

W drugim orędziu, wygłoszonym 22 grudnia, Grodzki zadeklarował, że "nad ustawami sądowymi Senat będzie pracować najstaranniej jak to jest możliwe".

- Wiemy, że system sądownictwa wymaga reform, ale chyba nie takich, jakie są wdrażane przez ostatnie cztery lata. Dlatego zapewniam państwa, że nad ustawami sądowymi Senat będzie pracować najstaranniej jak to jest możliwe, dbając o nienaruszalność konstytucyjnej zasady współpracy, ale i wzajemnej niezawisłości władzy sądowniczej, wykonawczej i ustawodawczej, gdyż jest to fundament demokratycznego ustroju państwa - mówił również marszałek.

Grodzki ostrzegał również, że podziały w narodzie szkodzą Polsce. - Naród podzielony jest łatwiejszym przeciwnikiem dla tych, którzy Polsce rzeczywiście źle życzą - mówił.

Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl zapytaliśmy jak oceniają orędzia wygłaszane przez marszałka Grodzkiego.

Jak się okazało pozytywnie oceniło je 28,8 proc. Polaków. Przeciwną ocenę wyraziło 25,7 proc. respondentów. Z kolei 18 proc. nie miało zdania w kwestii tych wystąpień.

Z badania wynika też, że 27,5 proc. ankietowanych nie ogląda orędzi marszałka Grodzkiego.

- Orędzia pozytywnie ocenia co czwarta kobieta i co trzeci mężczyzna. Odsetek osób, które dobrze oceniają wystąpienie Tomasza Grodzkiego rośnie wraz z wiekiem respondentów – od 14% wśród osób do 24 lat, do 36% wśród osób powyżej 50 lat. Przemówienie Marszałka dobrze ocenia co trzecia osoba zarabiająca od 3001 do 5000 zł i ponad 40% mieszkańców miast wielkości od 200 do 499 tysięcy osób - komentuje wyniki badania Piotr Zimolzak z SW Research.