W ostatnim czasie prezydent Rosji Władimir Putin kilkakrotnie wypowiadał się o roli Polski w przeddzień wybuchu II wojny światowej. Zdaniem rosyjskiego przywódcy, Polska wzięła udział w rozbiorze Czechosłowacji poprzez zajęcie Zaolzia w 1938 roku, kolaborowała z nazistami, a polski ambasador w III Rzeszy Józef Lipski był - według Putina - "bydlakiem i antysemicką świnią".
Czytaj także:
Putin oskarża Polskę o "rozbiór Czechosłowacji". MSZ reaguje
Putin o polskim ambasadorze z 1938 roku: Bydlak i antysemicka świnia
BBC: Dlaczego Władimir Putin jest zły na Polskę
Oświadczenie w sprawie słów rosyjskiego prezydenta wydał premier Mateusz Morawiecki. "Prezydent Putin wielokrotnie kłamał na temat Polski. Zawsze robił to w pełni świadomie. Zwykle dzieje się to w sytuacji, gdy władza w Moskwie czuje międzynarodową presję związaną ze swoimi działaniami" - napisał.
- Władimir Władimirowicz Putin próbował i próbuje podważyć całą wielką polską tradycję i całe wielkie polskie dokonania. Politycy często zastanawiają się, skąd ten atak? Odpowiedź jest bardzo prosta: naród polski był jedynym narodem, który u zarania II wojny światowej przeciwstawił się obu wielkim potęgom, obu wielkim totalitaryzmom – sowieckiej Rosji oraz hitlerowskim Niemcom - zauważył w czwartek Antoni Macierewicz.
Były minister obrony narodowej Antoni podkreślił w swoim wideofelietonie dla Telewizji Trwam, że „nasz naród poświęcił olbrzymie siły i wyrzeczenia, żeby ratować Żydów, tymczasem prezydent Putin próbuje nas obarczyć odpowiedzialnością za Holokaust, za II wojnę światową”. - Ten atak jest związany z próbą odebrania Polsce i Polakom tych wielkich zasług, o których czasem niestety sami zapominamy - ocenił.
- Świadectwem naszego niedopuszczalnego podejścia do własnej historii, lekceważenia wysiłku, krwi, poświęcenia krwi narodu polskiego jest to, że w Warszawie po dzień dzisiejszy nie ma pomnika bohaterstwa roku 1920 - dodał marszałek senior Sejmu.
Budowę Łuku Triumfalnego Bitwy Warszawskiej 1920 roku zaproponował w 2017 roku Jan Pietrzak. Przedstawił też wstępne plany budowy monumentu. Dyskusja o formę upamiętnienia polskiego zwycięstwa z 1920 roku wróciła w zeszłym roku po tym, jak premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że popiera budowę Łuku Triumfalnego.
Przeczytaj też: Łuk podziału narodowego
Zdaniem Macierewicza „widać, że Polska odbudowana po 2015 roku ma wielką siłę i wielkie znaczenie w całym świecie”. - Musimy tę wielkość szanować, musimy z niej wyciągnąć konsekwencję. Musimy stanąć na równi naszego zadania, które na nas spada i działania, które widzą w nas także nasi sąsiedzi. To wszystko jest wynikiem wielkiego wysiłku narodu polskiego. Nie wolno nam tego zmarnować - zaapelował.