fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dyplomacja

BBC: Dlaczego Władimir Putin jest zły na Polskę?

AFP
BBC zauważa, że w ciągu minionego tygodnia prezydent Rosji Władimir Putin co najmniej pięć razy wspomniał o roli Polski w przededniu i w czasie II wojny światowej na spotkaniach z przedstawicielami rosyjskich władz.

Jak czytamy w BBC niektóre ze spotkań, na których Putin mówił o II RP, nie miały związku z polityką historyczną, ani nawet polityką zagraniczną.

Np. na spotkaniu kierownictwa resortu obrony, 24 grudnia, Putin nazwał ambasadora II RP w III Rzeszy, Józefa Lipskiego "śmieciem i antysemicką świnią".

Dwie godziny później, na spotkaniu z parlamentarzystami, Putin znowu poruszył temat roli Polski w przededniu i w czasie II wojny światowej. Przewodniczący Dumy, Wiaczesław Wołodin podziękował Putinowi i zażądał przeprosin od Polski.

Następnego dnia Putin spotkał się z czołowymi biznesmenami Rosji - i według rosyjskiej edycji "Forbesa" "zaskoczył wszystkich tym, jak głęboko sięgał do materiałów historycznych dotyczących wybuchu II wojny światowej i roli Polski w tym czasie".

Putin zamierza też napisać artykuł na temat roli Polski w przededniu i w czasie II wojny światowej.

BBC zauważa, że krytyka Putina pod adresem Polski pojawiła się po przyjęciu przez PE rezolucji, która obarcza odpowiedzialnością za wybuch II wojny światowej zarówno ZSRR, jak i III Rzeszę.

Dla Putina - jak czytamy w BBC - zrównywanie ZSRR i nazistowskich Niemiec jest "szczytem cynizmu" i dlatego, jak ocenia brytyjski nadawca, Putin stara się przerzucić odpowiedzialność za wybuch wojny na kogoś innego - w tym przypadku na Polskę.

BBC podkreśla, że choć ZSRR już nie istnieje to jednak zwycięstwo Związku Radzieckiego w tzw. Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej jest jednym z filarów państwowej ideologii w Rosji i - po ponad 70 latach - nadal jest hucznie obchodzone przez Rosjan. Ponadto - jak czytamy w BBC - Putin może uzasadniać swoją ekspansjonistyczną politykę chęcią odzyskania kontroli nad obszarami należącymi do ZSRR, którego Rosja jest sukcesorem.

"Dlatego Kreml postrzega jakąkolwiek krytykę tego, co jest uważane za Wielkie Zwycięstwo Rosji, jako atak na samą Rosję" - czytamy w BBC.

Źródło: BBC
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA