Azmin Ali zaprzecza, jakoby to on był widoczny na nagraniu, które po raz pierwszy trafiło do sieci w czerwcu. Według ministra nagranie jest elementem spisku, którego celem jest zakończenie jego kariery politycznej.

Utrzymywanie stosunków homoseksualnych jest przestępstwem w Malezji. W przeszłości Anwar Ibrahim, który ma być następcą obecnego premiera, Mahathira Mohamada, spędził ok. 10 lat w więzieniu na podstawie przepisów zakazujących stosunków homoseksualnych.

Anwar nie przyznawał się wówczas do winy twierdząc, że były one motywowane polityczne i miały związek z tym, że polityczne drogi jego i Mahathira rozeszły się.

Przed wyciekiem sekstaśm Azmin był uważany za rywala Anwara i kandydata do objęcia stanowiska premiera.

Teraz prokurator generalny Tommy Thomas oświadczył, że chociaż nagrania, które wyciekły do sieci są autentyczne i nie zostały zmontowane to jednak - ze względu na ich niską rozdzielczość i złą jakość - nie da się zidentyfikować osób utrwalonych na nagraniach. Prokurator nie wymienił w swoim oświadczeniu Azmina.

- Moi zastępcy jednogłośnie zarekomendowali, by nie stawiać zarzutów w związku z pojawieniem się taśm - dodał.

Azmin uznał, że decyzja prokuratora generalnego oczyszcza go z zarzutów. Jak dodał cała historia była "spiskiem, którego celem było zniszczenie jego politycznej kariery".