Czarzasty, "Gość Wydarzeń" w Polsat News, komentował słowa Roberta Biedronia, które padły w Parlamencie Europejskim podczas ostatniej debaty o praworządności w Polsce.

Biedroń powiedział wówczas, że wstydzi się, iż w jego kraju żyją ludzie, którzy niszczą go bardziej niż komuniści.

Szef SLD stwierdził, że nie wie dokładnie, w jakim kontekście padły te słowa, ale polityka Lewicy w tej kwestii jest jasna, zaś w Polsce nigdy "czystego komunizmu nie było.

- Może Biedroń miał na myśli marny okres między 1945 a 1953 rokiem, do którego nikt myślący słusznie nie chce się przyznać - powiedział Czarzasty.

Poglądy rywalki Biedronia w wyborach prezydenckich, Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, Czarzasty scharakteryzował jako "zatęchłe i obłudne", ponieważ kandydatka KO popiera świeckie państwo, a jednocześnie opowiada się za Funduszem Kościelnym i religią w szkołach oraz za tym, by zamiast podatków księża płacili ryczałty.

- Czyli generalnie za wszystkim, co mają pazerny Kościół i kler. To nie jest zatęchłe i obłudne? -pytał Czarzasty/