- To akt oskarżenia wobec polskiej wsi i polskiego rolnika, że nie potrafi zajmować się zwierzyną i dbać o nią - mówił prezes PSL.
- Nie ma przyzwolenia dla maltretowania zwierząt i łamania prawa, bycia bandytą wobec zwierzęcia. I takich należy ścigać. Ale czy z tego się wywiązaliście? - pytał PiS Kosiniak-Kamysz.
- Dzisiaj przedstawiacie ustawę, która mówi: wieś nie nadaje się do opieki nad zwierzętami. Upokarzacie polskiego rolnika - oburzał się prezes PSL.
- Wygraliście wybory na wsi, a dzisiaj kapitulujecie. Kapitulujecie, bo nie macie odwagi przyznać się do oszustwa: oszukaliście polską wieś - oburzał się Kosiniak-Kamysz.
- To akt waszej głupoty, bo likwidujecie branżę, w czasie kryzysu - dodał. Prezes PSL mówił o "zarzynaniu polskiego rolnictwa" i "wprowadzaniu na nie embarga".
- To jest likwidacja drobiarstwa w Polsce - mówił Kosiniak-Kamysz wyliczając, że 40 proc. polskiego drobiu jest eksportowanych jako mięso koszerne.
Kosiniak-Kamysz zwrócił się też do KO i Lewicy popierających "Piątkę dla zwierząt".
- Z jednej strony krzyczycie konstytucja, gdzie jest wolność religijna, a z drugiej stronie mówicie, że są obrzędy religijne, które są nieprawidłowe - stwierdził nawiązując do zakazu eksportu koszernego mięsa.
- Co bęzie za chwilę? Zakaz mleka w szkołach? Delegalizacja schabowego? - pytał retorycznie.
Kosiniak-Kamysz mówił też, że w PSL "nie ma entuzjastów futer". - To są wasi koledzy, delegowani do Parlamentu Europejskiego, którzy sobie jenota upatrzyli - dodał nawiązując do europosła PiS Dominika Tarczyńskiego, który pokazywał się na zdjęciach umieszczanych w sieci w naturalnych futrach.
- To akt głupoty, za którym nie da się zagłosować - podsumował Kosiniak-Kamysz.