W piątek Sąd Rejonowy Poznań - Stare Miasto wydał decyzję, w której uwzględnił zażalenie na zatrzymanie Romana Giertycha w październiku ubiegłego roku.

Stwierdził, że działania prokuratury w tej sprawie były nie tylko niezasadne, ale i nielegalne.

- Mam wrażenie, że jak Jarosław Kaczyński usłyszał o tym, że prowadzone jest postępowanie w kierunku przestępstwa oszustwa przez niego, postanowił się zemścić na mnie i polecił, aby CBA coś znalazło - skomentował w rozmowie z TVN24 Roman Giertych.

- Szukali, szukali, a potem znaleźli coś, co się wrocławskim prokuratorom nie spodobało, że musieli przenieść sprawę do Poznania, a teraz mamy już sześć orzeczeń sądu, które mówią, że w sprawie nie ma przestępstwa - dodał.

Zdaniem mecenasa, "wszystkie osoby odpowiedzialne za próbę wykorzystania służb specjalnych i prokuratury, zwalczanie przeciwników politycznych będą odpowiedzialne i pociągnięte do odpowiedzialności".

- Sądzę, że to nie nastąpi za czasów rządów PiS, ale te rządy przeminą prędzej czy później - ocenił. - Młyny sprawiedliwości mielą powoli, ale z pewnością tutaj wszystkie osoby odpowiedzialne zostaną osądzone - dodał.