Tuż po wyborach parlamentarnych klub PiS liczył w Sejmie 235 posłów.

Od tego czasu z PiS odszedł jednak poseł Leszek Kołakowski (został posłem niezrzeszonym w związku ze sprzeciwem wobec tzw. piątki dla zwierząt), Andrzej Sośnierz (dołączył do koła Polskie Sprawy) i Wojciech Maksymowicz (dołączył do koła Polska 2050).

Po odejściu trojga posłów, którzy stworzą w Sejmie koło Wybór Polska, PiS będzie miał w izbie niższej parlamentu 229 członków klubu.

PiS może jednak liczyć również na wsparcie Kukiz'15 - niedawno Paweł Kukiz i Jarosław Kaczyński zawarli porozumienie o współpracy. Kukiz'15 nie wszedł jednak formalnie w skład koalicji Zjednoczonej Prawicy.

- Klub PiS jeszcze nie traci większości w Sejmie. Poczekajmy - mówił Krzysztof Tchórzewski, były minister energii pytany o decyzję trojga posłów PiS. Tchórzewski przyznał, że jest zaskoczony odejściem posłów z klubu.

Z kolei poseł Koalicji Obywatelskiej Robert Kropiwnicki stwierdził, że "dobrą wiadomością dla Polski jest to, że PiS traci większość". - Ten rząd się rozpada na naszych oczach, powinni jak najszybciej ogłosić przedterminowe wybory - stwierdził.