W czasie konferencji prasowej w Bogatyni, w pobliżu elektrowni Turów, liderzy Polski 2050 przedstawili trzy postulaty, dotyczące polskiej energetyki. - Po pierwsze rząd musi zrobić wszystko, by jak najszybciej osiągnąć ugodę z Czechami i zagwarantować wycofanie skargi z Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - mówił  Szymon Hołownia, nawiązując do sporu z Pragą o działalność kopalni Turów. - To oczywiste, że trzeba respektować wyroki Trybunału Europejskiego, ale nie możemy zamknąć kopalni i  elektrowni. To jest technicznie niewykonalne, bo wywoła dramatyczne reperkusje w regionie. Powinniśmy niestety płacić Czechom, ale jak najkrócej - do momentu, w którym jak najszybciej uzyskamy porozumienie - zaznaczył.

Zdaniem byłego kandydata na prezydenta do końca roku powinien powstać „plan sprawiedliwej transformacji” dla regionu turoszowskiego. - Plan, który pokaże jak w najbliższych latach przekwalifikować ludzi, jak sprawić, żeby nikt nie stracił zajęcia, mógł nadal utrzymywać swoje rodziny. Bez tego planu region nie otrzyma pieniędzy. A może to być nawet 1 mld zł z unijnego Funduszu Sprawiedliwej Transformacji - tłumaczył.

Hołownia apelował też o szybkie „rozpoczęcie negocjacji umowy społecznej dla górników węgla brunatnego i sektorów z nim powiązanych”. - Rząd zawarł taką umowę dla sektora węgla kamiennego. Dlaczego pominął brunatny? Umowa społeczna musi pozwolić na to, by przeprowadzić polską energetykę z opartej w 70 procentach na węglu do opartej w identycznej proporcji na odnawialnych źródłach energii - mówił.

Michał Kobosko zaproponował, by w powiecie powstało „centrum kompetencji, którego głównym zadaniem byłoby przeszkolenie górników, pracowników branży okołogórniczej i elektrowni np. na instalatorów OZE czy wykonawców termomodernizacji”. - Takie centrum powinno być sfinansowane przez budżet centralny i PGE. Aby zapewnić tworzenie rynku pracy dla wysoko wykwalifikowanych osób, widzimy potrzebę w powiecie centrum badawczo-rozwojowego zielonych źródeł energii oraz inkubatora technologii transformujących regiony pokopalniane - powiedział przewodniczący Polski 2050.

Zdaniem Koboski „należy bardzo poważnie rozważyć wprowadzenie dochodu gwarantowanego na poziomie pensji minimalnej”. - Taki dochód gwarantowany z jednej strony dawałby pieniądze na przeżycie, z drugiej strony w pewien sposób inspirowałby, zachęcałby do szukania dodatkowych możliwości pracy i znalezienia płacy. Taki dochód gwarantowany, w wysokości płacy minimalnej, powinien być naszym zdaniem wypłacany do momentu osiągnięcia wieku emerytalnego - stwierdził.

Kobosko zaznaczył, że „to nowa rzeczywistość, a nie eksperymenty”. - Już miały i mają miejsce m.in. w Stanach Zjednoczonych. Jeżeli Polska ma się rozwijać, jeżeli mamy zapewnić proces właściwej transformacji, zachodzącej w takim tempie, jak trzeba, czyli dużo szybszej, niż to na razie przedstawia nam polski rząd, to musimy myśleć także o takich rozwiązaniach, jak dochód gwarantowany - powiedział polityk.