- Niewykluczone, że będą następni - dodał Lis.
Według Janowskiej, to ona oraz Balicki i Celiński są najbliżsi podjęcia decyzji o dołączeniu do koła Demokratów. Sierakowska i Kotkowska mówią, że jeżeli nastąpi jakieś odejście to całej Socjaldemokracji Polskiej. - Indywidualne decyzje nie są dobre - oceniła Kotkowska.
- Nie mam zamiaru odchodzić z SdPl. Jeżeli odejdziemy, to cały SdPl odejdzie. I wtedy ja razem z nim.. W czwartek jest zarząd, w sobotę 19 kwietnia mamy konwencję. Na pewno na konwencji podejmiemy decyzję, co robić dalej" - mówiła Sierakowska.
Według niej, najrozsądniejszą propozycją byłby powrót do koalicji Lewica i Demokraci (SLD+SdPl+UP+PD).
Demokratyczne Koło Poselskie powstało w Sejmie w piątek. Jego członkami są Bogdan Lis, Marian Filar i Jan Widacki, którzy opuścili w ubiegłym tygodniu klub Lewicy i Demokratów.
Lis, Filar i Widacki reprezentowali w klubie LiD Partię Demokratyczną-demokraci.pl. Zdecydowali się wyjść z klubu po decyzji Rady Krajowej SLD o zerwaniu współpracy z Demokratami.
- Jeżeli poszczególni posłowie będą opuszczali szeregi klubu parlamentarnego LID to ewidentnie współpraca się z nimi kończy - mówi sekretarz generalny SLD Grzegorz Napieralski. Wyraża żal, że politycy, którzy wcześniej dostali się do parlamentu dzięki SLD, dziś są po innej stronie barykady. Odchodzących - zdaniem Napieralskiego - mogą wkrótce zastąpić ci spośród polityków lewicy, którzy z różnych powodów musieli lub chcieli odsunąć się od polityki, m.in. byli premierzy Mieczysław Rakowski, Włodzimierz Cimoszewicz i Józef Oleksy.