Czy wciąż jest pan członkiem Porozumienia?

Porozumienie łączy się z Partią Republikańską – stoję na czele komitetu zjednoczeniowego.

Kiedy to nastąpi i co na to Jarosław Gowin, który formalnie jest szefem Porozumienia?

Jarosław Gowin może uważać się za Napoleona czy cesarza, ale statut Porozumienia mówi wyraźnie, że kadencja prezesa trwa trzy lata. Jarosław Gowin po raz ostatni został wybrany na tę funkcję 26 kwietnia 2015 roku. Dysponujemy jednoznacznymi opiniami prawnymi, choćby opinią prof. Ryszarda Piotrowskiego, znanego konstytucjonalisty, który wyraźnie stwierdza, że gdyby przyjąć, że Gowin może przez trzy lata bez żadnych demokratycznych wyborów nadal pełnić funkcje prezesa, to Porozumienie należałoby zdelegalizować, bo nie spełniałoby wymogów ustawy o partiach politycznych. Sąd przyzna nam rację. Sprawa jest w tej chwili rozpatrywana przez sąd apelacyjny. Jednocześnie sąd odrzucił wniosek Gowina, żeby odebrać nam możliwość posługiwania się nazwą partii Porozumienie, a mnie tytułem prezesa tej partii. Ta sprawa będzie jeszcze rozpatrywana w sądach przez wiele miesięcy. Dlatego, żeby odciąć się od błędnej polityki Gowina, która zakłada zbliżenie się z PSL i rozbijanie Zjednoczonej Prawicy, przechodzimy na nową nazwę.

Jaka jest zależność między PiS a Partią Republikańską? Czym różnicie się od PiS?

Kontynuujemy wszystko co dobre w Porozumieniu, które było niezależną partią od PiS, a jednocześnie tworzyło Zjednoczoną Prawicę. Wiele postulatów Polskiego Ładu to nasze propozycje. Podczas konwencji przedstawiliśmy kolejne, jak choćby zerowy PIT dla rodzin wielodzietnych. Mamy wstępne obietnice ze strony premiera Mateusza Morawieckiego, że nasze postulaty znajdą się w Polskim Ładzie. Gdy prawica jest podzielona, to przegrywa. Od momentu połączenia sił w 2014 – przy okazji wyborów samorządowych – wygrywamy wszystkie kolejne wybory: prezydenckie, samorządowe, europejskie i parlamentarne.

Jarosław Gowin przestanie być częścią Zjednoczonej Prawicy, jeśli decyzja sądu będzie po pańskiej myśli?

Jarosław Gowin mentalnie jest już poza ZP od kwietnia ubiegłego roku, kiedy doszło nie tylko do sporu o termin i charakter wyborów prezydenckich, ale przede wszystkim, gdy rozpoczął rozmowy z liderami opozycji na temat zmiany marszałka Sejmu. Mówili publicznie o tym Kosiniak-Kamysz i Czarzasty – to nie jest żadna tajemnica. Gowin wielokrotnie namawiał moich kolegów partyjnych: Kamila Bortniczuka, Michała Cieślaka, do startu w ewentualnych przyśpieszonych wyborach właśnie z list PSL. Po wyborach prezydenckich daliśmy Gowinowi drugą szansę i poparliśmy go wewnątrz partii w negocjacjach dotyczących jego powrotu do rządu. Liczyłem na to, że wyciągnie wnioski z błędów – niestety, z jednej strony zaczął łamać statut, gdy zaczął przegrywać głosowania wewnątrz Porozumienia, i wyrzucać ludzi, którzy zdobywali dużo większe poparcie w wyborach od niego. Z drugiej strony zaczął mnożyć problemy w ZP. Najlepszym dowodem na to jest Polski Ład, gdy Gowin przez wiele tygodni szczegółowo negocjował program, a jego eksperci uzgadniali każdy przecinek, podpisał się pod tym dokumentem na oczach milionów Polaków, żeby potem następnego dnia wysłać swoich ludzi do mediów, żeby się z tego wycofywali. Żadna partia polityczna nie może funkcjonować z kimś, kto jest aż tak nielojalny.

Jeśli Gowin z Porozumieniem wyjdzie z rządu, PiS straci większość sejmową.

Autopromocja
LOGISTYKA.RP.PL

Branża, która napędza polską gospodarkę

CZYTAJ WIĘCEJ

Ostatnie głosowanie w sprawie RPO – 231 głosów było za, nawet gdyby odjąć głosy Konfederacji i biorąc pod uwagę głos pana posła Ajchlera, który oświadczył, że się pomylił, to nadal jest 229 głosów za. Gwarantuję, że z tych dziewięciu posłów, którzy Gowinowi zostali, przynajmniej kilku nie wyjdzie ze Zjednoczonej Prawicy. Nie ma zagrożenia dla utrzymania większości.

Będzie rekonstrukcja rządu?

Tak, ale nie spodziewam się żadnych zmian w najbliższych tygodniach czy nawet miesiącach.

współpraca: Karol Ikonowicz