Czarzasty mówił rano w Radiu Zet, w kontekście zakończonych właśnie wyborów prezydenckich (wygrał je prezydent Andrzej Duda z wynikiem 51,03 proc. głosów, kandydata popieranego przez PO, Rafała Trzaskowskiego, poparło 48,97 proc. wyborców), że "PO przegrała szóste z rzędu wybory" i "przez dwa tygodnie w drugiej turze nie potrafiła skonsolidować opozycji". Czarzasty zarzucił też Platformie, że ta "nie przedstawiła Trzaskowskiemu żadnego spójnego programu".

Na słowa te zareagował w Polsat News Budka. - Wydawało się, że nie da się zrobić niższego wyniku niż poprzednia kandydatka lewicy w wyborach prezydenckich, a Włodzimierz Czarzasty udowodnił, że się da - stwierdził przewodniczący PO. W I turze wyborów prezydenckich kandydat Lewicy, Robert Biedroń, uzyskał 2,22 proc. głosów, mniej niż startująca w 2015 roku z poparciem SLD Magdalena Ogórek (2,38 proc.).

"Wróg jest gdzie indziej Borysie. PiS to taka partia, z którą powinieneś walczyć. Nie z Lewicą. Ucz się od Rafała, jak nie być aroganckim. Rafał przegrał przez takie wypowiedzi jak Twoje i takich ludzi zakochanych w sobie jak Ty" - napisał w reakcji na te słowa Czarzasty.

W rozmowie z Polsat News Budka przekonywał, że jest za "pełną współpracą opozycji".

Jednocześnie wytknął "niektórym kandydatom" na prezydenta. że "nie wznieśli się ponad podziały i nie stanęli obok kandydata (Platformy Obywatelskiej - red.)".

- Myśmy zapewniali i Rafał Trzaskowski jasno, czytelnie mówił w kampanii, że stanie obok każdego kandydata opozycji, który dostanie się do II tury - dodał.

Robert Biedroń przed II turą poparł kandydaturę Rafała Trzaskowskiego.