Co pan sądzi o zmianie na stanowisku szefa dyplomacji?
Pan minister Czaputowicz był nazwany przez pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego eksperymentem. Skutek tej nominacji był taki, że nie miał żadnej kontroli nad swoim resortem, ani wewnętrznej, bo tam rządzi dyrektor generalny, ani nad polityką zagraniczną – bo to było bezpośrednio w rękach pana premiera i prezesa Kaczyńskiego. W związku z tym to, czy pan Czaputowicz był ministrem, czy nie był, nie miało żadnego znaczenia, bo nie wpływał on na naszą politykę zagraniczną.