W piątek w Białym Domu prezydent Serbii Aleksander Vucic i premier Kosowa Avdullah Hati podpisali porozumienie dotyczące normalizacji stosunków.
Udało się je zawrzeć dzięki pośrednictwu Stanów Zjednoczonych.
W podpisanym dokumencie znalazła się tez deklaracja dotycząca przeniesienia ambasady Serbii w Izraelu z Tel Awiwu do Jerozolimy - śladem USA.
Problem polega na tym, że o tej deklaracji prezydent Serbii dowiedział się dopiero, gdy Donald Trump przekazywał mediom treść podpisanego porozumienia.
Krążący w mediach film pokazuje wyraźne zakłopotanie prezydenta Vucicia, który nerwowo kartkuje dokument, w poszukiwaniu zapisu i pytająco patry na współpracowników.
Nagranie stało się hitem mediów społecznościowych, ponieważ Vucic swoim zachowaniem sugeruje, że nie zdawał sobie sprawy z tego punktu porozumienia. Media w USA zwróciły dodatkowo uwagę na fakt, że Trump nazwał przywódcę Kosowa Avdullaha Hati prezydentem. Tymczasem zajmuje on stanowisko premiera - pisze Onet.