- Na powrót Donalda Tuska czeka, ta część działaczy Platformy, która wspomina okres jego przywództwa z łezką w oku jako epokę największych triumfów politycznych. Pytanie ilu ich naprawdę jest, bo mam wrażenie, że w PO są też tacy, którzy gorzej pamiętają epokę Tuska. Są też tacy, którzy jej w ogóle nie pamiętają. Zobaczymy też czy Rafał Trzaskowski podtrzyma swoją deklarację i wystartuje przeciwko Tuskowi, bo jak rozumiem będziemy mieć wybory, jeśli Borys Budka ustąpi ze stanowiska szefa Platformy. Z badań, które widziałem – Polacy dają dwukrotnie większe poparcie Rafałowi Trzaskowskiemu niż Donaldowi Tuskowi, co pokazuje, że ma większy potencjał wyborczy od Tuska – stwierdził ekspert.

 

Antoni Dudek mówił także o relacjach między partiami opozycyjnymi.

- Główna wojna na opozycji obecnie jest pomiędzy Lewicą a PO – jest to oczywiście efekt zachowania Lewicy przy głosowaniu w sprawie Krajowego Planu Odbudowy. Natomiast konflikt, pomiędzy PO a ruchem Hołowni nie jest taki ostry. Nie mam poczucia, że ilekroć Borys Budka otwiera usta, to mówi o „strasznym Hołowni”. Tak samo przy Hołowni nie mam wrażenia, żeby mówił głównie o zagrożeniach ze strony PO. Teraz jest pytanie, czy to się zmieni – ewentualny sojusz tych dwóch ugrupowań byłby bardzo ciekawy, ale problem jest z ruchem Hołowni. On dlatego zyskał poparcie, że dystansował się mocno od PO, więc jeżeli Hołownia za bardzo zaczął by się przytulać do Platformy, to zacząłby gwałtownie tracić – ocenił politolog.