Po latach ciszy i politycznego niebytu Renata Beger wraca do publicznej świadomości i przypomina o sobie. Aktywnie uczestnicy w rolniczych protestach. Czy to wstęp do politycznego powrotu? – Jeszcze nie wiem, nie zdecydowałam o tym – mówi „Rzeczpospolitej" Renata Beger.

Jej wielka polityczna kariera zaczęła się w 2001 roku, gdy zdobyła poselski mandat w wyborach do Sejmu z list Samoobrony. Była współzałożycielką tej partii i jedną z jej twarzy. Zdjęcie Renaty Beger wchodzącej do Sejmu ramię w ramie z Andrzejem Lepperem ubranej w charakterystyczny, biało – czerwony krawat było chyba we wszystkich gazetach.

O seksie otwarcie

Renata Beger dała się zapamiętać jako osoba bardzo lojalna w stosunku do przewodniczącego. Broniąc partyjnych kolegów mówiła, że nie wierzy w żadną seksaferę w Samoobronie, bo gdyby ona była, to „dlaczego ja zostałam ominięta?" – pytała dziennikarzy.

Pytanie zadane nie bez kozery, bo Renata Beger otwarcie mówiła o tym, że lubi seks. Przyznawała, że nawet kiedy opowiada o tym dziennikarzom, „krew jej się burzy, bo już tydzień nie była w domu." Zapewniała też, że „orgazmów nigdy nie udaje" oraz ze woli „kochać się wieczorem." Do potocznego języka na stałe weszły jej opowieści o „kurwikach w oczach."

Nawiązywano do tego nawet w czasie posiedzeń komisji badającej aferę Rywina, której była członkiem i która przyniosła jej największą popularność. Gdy Renata Beger złożyła oświadczenie domagające się rezygnacji trzech członków komisji w tym Bogdana Lewandowskiego usłyszała w odpowiedzi od Lewandowskiego: - Obawiam się, że pani owies uderzył do głowy. Nawiązał on do słynnego wywiadu posłanki dla Super Expressu w którym na pytanie : czy lubi seks? Odpowiedziała : jak koń owies.

Beger była postacią na tyle krwistą, charakterystyczną i znaną, że w tamtych czasach powstawały o niej nawet piosenki. Była bohaterką piosenki i teledysku zespołu Big Cyc "Złoty warkocz." A Paweł Kukiz poświęcił jej utwór "Sejmowe Tango". – Ona wprowadziła do naszego życia politycznego nową jakość. Kabaretową. Te szokujące wywiady np. o kurwikach w oczach to było coś nowego. Beger to niewątpliwie barwna postać – wspomina Skiba. Dodaje, że zabawne u byłej posłanki były też pomyłki językowe, gdy zamiast o Rywingejt, mówiła Rywingate. – To było komiczne, ale finał smutny, gdy okazało się, że sfałszowała podpisy poparcia do Sejmu - zauważa muzyk i satyryk. Podkreśla, że nowej piosenki Renacie Beger na pewno nie poświęci, nawet gdyby została prezydentem Bangladeszu. – Postacią była barwną nawet sympatyczną i nadawała koloryty polskiej polityce, a jej wypowiedzi i skandale były dużo mniejsze niż innych jak wyszło po czasie – dodaje Krzysztof Skiba

W Sejmie dwukrotnie

W wyborach w 2005 znów została posłanką. A rok później bohaterką afery taśmowej tzw. taśmy Begerowej. Podczas spotkania z Adamem Lipińskim, ówczesnym wiceprezesem PiS przedstawiała swoje warunki przejścia do do większości rządowej. Po ujawnieniu taśm Renata Beger zawiadomiła prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa korupcji przez posłów PiS, śledztwo w tej sprawie nie zostało wszczęte. Ona sama doczekała się przydomku „polska Mata Hari."

Autopromocja
FORUM ESG

Co warto wiedzieć o ESG? Jej znaczenie dla firm i gospodarki.

CZYTAJ WIĘCEJ

To był jednak ostatni raz, kiedy zasiadała w ławach poselskich. W kolejnej kadencji nie dostała się do Sejmu. Ale wciąz była znana, więc zaproponowano jej prowadzenie programu kulinarnego w pilskiej telewizji Express TV. – Nie miałem przyjemności z nią pracować. To nie było za moich czasów – mówi nam Jakub Wicher, kierownik produkcji telewizyjnej Express TV.

Kamil Ceranowski, redaktor naczelny Express TV mówi, że już nie pamięta z jakich powodów rozstano się z Renatą Beger. - To już dawno było - mówi. Nie wie jaka była oglądalność tych programów, bo nikt tego nie badał. - Jesteśmy lokalną telewizją - wyjaśnia. I dodaje, że na pewno program był dobrze rozreklamowany. - Pani Beger była znaną osobą, informacje o jej programie kulinarnym w naszej telewizji pojawiły się wielu serwisach - dodaje- Ceranowski.

Co robiła przez ostanie lata? – Żyłam w zaciszu ogniska domowego – mówi nam Renata Beger. Co dokładnie robiła nie chce zdradzić. – Niech to zostanie moją słodką tajemnicą – dodaje. Ryszard Wiński, wice wójt gminy Złotów, na terenie której mieszka była posłanka mówi, że nie chce się na jej temat wypowiadać. – To osoba prywatna. Przez ostatnie lata nie była widoczna – mówi tylko. Mieczysław Gadecki, sołtys wsi Nowy Dwór, gdzie mieszka Renata Beger zdradza, że nie angażuje się ona w życie wsi. – Można ją spotkać wychodzi na spacer z psami po polu – zdradza. I dodaje, że od dwóch lat, odkąd sołtysuje na wsi Renata Beger raz się publicznie udzieliła. – Ofiarowała słodycze dla dzieci – dodaje pan sołtys.

Czy jest dla niej dziś miejsce? Teraz dawna liderka Samoobrony znów wraca do życia publicznego. Bierze udział w rolniczych blokadach. W czwartek wszystkie telewizje pokazały ją jak w ramię w ramie ze Słaomirem Izbebskim szefem OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych szła na czele rolniczej manifestacji pod Sejm i Kancelarię Premiera. – W miasteczku nie została na noc pojechała do domu – mówi Sławomir Izdebski. Dodaje, że była posłanka jest bardzo skuteczna, a jej znana twarz pomaga. – I ma poparcie wśród rolników ze swoje go regionu – mówi Izdebski. Sama Renata Beger mówi, że dziś będzie na krajowej „11" gdzie będzie brała udział w blokadzie drogi. – Do Warszawy wrócę w sobotę – mówi. Czy chce wrócić do polityki? – Jeszcze nie podjęłam takiej decyzji. Na pewno chcę pomagać rolnikom – zapowiada. W wywiadzie udzielonym we czwartek w TVP Info mówi otwarccie, że marzy jej się wieś, która będzie śmierdziała. Ten charakterystyczny zapach to dla niej dowód, że na wsi znów ruszyła produkcja mięsa, jaj czy mleka. Do związku dawnego partyjnego kolegi jeszcze się nie zapisała. Ale popiera go mocno. – Widzę w nim wiernego ucznia Andrzeja Leppera – tłumaczy. Ale zdaniem politologa Wojciecha Jabłońskiego czasy Renaty Beger już się skończyły. – Nawet jeśli stara się wrócić do polityki, to robi to możliwie najgorszym momencie. W trwającej właśnie kampanii prezydenckiej barwnych, przyciągających uwagę postaci nie brakuje. A na sojusze przed wyborami parlamentarnymi jest już stanowczo za późno – mówi Jabłoński. – No chyba, ze jej pomoże sam Kofan Anan – żartuje ekspert.