Późnym popołudniem na stronie TK pojawiła się informacja, według której „zarządzono przerwę w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego”. – To postanowienie jest niezgodne z prawem. To, co się dzieje, to jest zamach stanu. To wszystko, co robi Donald Tusk wraz ze swoją ekipą – komentuje posłanka PiS Anna Milczanowska.

Czytaj więcej

Anna Korwin-Piotrowska wyjaśnia, co dalej z władzami TK. Decyzję podejmie sąd dyscyplinarny

– TK to jest instytucja państwa całkowicie niezależna, której zakres i zasady działania wyznacza wyłącznie prawo. Tymczasem mamy do czynienia z działaniami całkowicie poza prawem. Prezesem TK jest pan Bogdan Święczkowski i nie zmieni tego napisane na polityczne zamówienie pismo, choćby pan Donald Tusk nie wiadomo, co robił. I widzimy, że nie ma argumentów merytorycznych, to korzysta z argumentu siły. Widzimy ten argument siły w postaci setek policjantów tych w mundurach i tych nieoznakowanych, którzy są przed Trybunałem i którzy wtargnęli tam nielegalnie, używając prowokacji, wyprowadzili strażników Trybunału – opisuje posłanka. 

Politycy PiS, w tym prezes partii, pojawili się przed TK. Również prezydent Karol Nawrocki, który był w samolocie, lecąc na wizytę do Senegalu, postanowił zawrócić i skierować się przez Trybunał. „W takim momencie Prezydent musi być w Polsce. Przerywam lot do Senegalu. Wracam” – napisał na platformie X. – Pan prezydent mówił już wcześniej, że nie wyobraża sobie, żeby doszło do takich siłowych przejęć, stąd jego decyzja o powrocie. Prezydent Polski zgodnie z Konstytucją stoi na straży naszej ustawy zasadniczej. Ja również wybieram się do Warszawy. To jest naszym obowiązkiem, żeby tam być, aby chronić i bronić Trybunału jako instytucji, aby stać w obronie prawa i wartości konstytuujących Rzeczpospolitą – dodaje Anna Milczanowska.

Czytaj więcej

Prof. Marcin Matczak o wydarzeniach w TK: Waldemar Żurek naruszył z pięć przepisów Konstytucji

Spór o TK trwa od lat. Święczkowski i Sochański z „przerwą w czynnościach”

– Spodziewaliśmy się tego, że dojdzie do tego, bo ta ekipa rządząca jest nieobliczalna i odgrażała się już wielokrotnie. Przygotowano wcześniej z premedytacją i wykorzystano specjalnie taki moment – piątkowy wieczór, tuż przed Świętem Wszystkich Świętych, kiedy ludzie idą na groby swoich bliskich. Wykorzystano ten moment. Po godz. 17 to się stało, zabarykadowano TK i pod osłoną nocy mamy mechanizmy znane ze stanu wojennego – mówi posłanka PiS.

Czytaj więcej

Co dzieje się w TK? Interwencja policji i „zamach stanu” krok po kroku

Według rozporządzenia to Anna Korwin-Piotrowska jako najstarsza stażem w Trybunale została osobą kierującą TK. – Pani Korwin-Piotrowska dla mnie jest nikim. Ta pani dzisiaj polityczną służalczością przekreśliła całkiem swoją karierę. Owszem, uczestniczyła w zaaranżowanym przez marszałka Czarzastego spektaklu łamiącym zasady prawa, którym próbowano oszukać Polaków. Ta pani nie ma żadnego – powtarzam: żadnego mandatu – żeby w ten sposób wydawać zarządzenia i postanowienia – komentuje posłanka PiS Anna Milczanowska.