Pocisk został wystrzelony z atomowego okrętu podwodnego Le Vigilant. Próba miała potwierdzić zdolność jednostki do użycia rakiety po zakończeniu remontu i modernizacji. M51.3 nie była wyposażona w głowicę nuklearną, a francuskie ministerstwo obrony podkreśliło, że test przeprowadzono bez ładunku i z zachowaniem międzynarodowych zobowiązań Paryża.

Rakieta spadła do północnego Atlantyku, kilkaset kilometrów od wybrzeża. Był to pierwszy start pocisku M51.3 z francuskiego strategicznego okrętu podwodnego. Test miał charakter weryfikacyjny i był związany z powrotem „Le Vigilant” do służby po okresie remontowym.

Emmanuel Macron: Jesteśmy silniejsi

Test pocisku obserwował prezydent Francji Emmanuel Macron, który  zamieścił w serwisie X nagranie pokazujące moment startu rakiety.

„Dziś jesteśmy silniejsi. Wiadomość została wysłana jasno i wyraźnie – do wszystkich, którzy powinni ją odebrać” – powiedział Macron.

Francuski prezydent nie wymienił w swoim komentarzu Rosji. Próba odbyła się jednak niedługo po ostrzeżeniach Władimira Putina dotyczących eskalacji konfliktu wokół Ukrainy.  Rosyjski przywódca odnosił się między innymi do obwodu królewieckiego, rosyjskiej eksklawy położonej między Polską a Litwą.

NATO wielokrotnie deklarowało, że jego ćwiczenia i działania nie stanowią zagrożenia dla terytorium Federacji Rosyjskiej. Putin zapewniał z kolei, że Rosja nie planuje ataku na żadne państwo europejskie i chce pokojowego współistnienia.

Modernizacja francuskiego arsenału

M51.3 to najnowsza wersja francuskiej rakiety balistycznej M51. Pocisk wszedł do służby w październiku 2025 roku w ramach programu modernizacji francuskich sił nuklearnych.

Czytaj więcej

Macron buduje parasol nuklearny w Europie. Norwegia we francuskim systemie odstraszania

Paryż nie ujawnia oficjalnie zasięgu M51.3. Publiczne szacunki dotyczące całej rodziny rakiet M51 mówią o zasięgu wynoszącym około 9 tys. km lub więcej. Francuscy przedstawiciele sugerowali, że najnowsza wersja może pokonywać jeszcze większe odległości.

Francuski arsenał nuklearny opiera się na pociskach wystrzeliwanych z powietrza i morza. Jego najważniejszym elementem są cztery okręty podwodne z pociskami balistycznymi, które zapewniają Francji zdolność do przeprowadzenia uderzenia odwetowego.

Francja utrzymuje około 290 głowic nuklearnych, przeznaczając na swój arsenał około 5,6 mld euro rocznie. Według przywoływanych danych Wielka Brytania posiada około 225 głowic, natomiast Rosja i Stany Zjednoczone – po ponad 5 tys. 

Paryż zmienia strategię

W marcu Macron zapowiedział zwiększenie francuskiego potencjału nuklearnego oraz przedstawił europejskim partnerom propozycję zacieśnienia współpracy w tym obszarze.

Plan obejmował między innymi wspólne ćwiczenia, możliwość czasowego rozmieszczenia francuskich środków zdolnych do przenoszenia broni jądrowej na terytorium sojuszników oraz pogłębione konsultacje dotyczące bezpieczeństwa.

Test M51.3 wpisuje się w tę strategię i ma pokazywać, że Francja traktuje własne siły nuklearne jako podstawowy instrument odstraszania oraz element bezpieczeństwa europejskiego.