Sondaże wskazują, że gdyby stowarzyszenie Rozwój Plus wystawiło w wyborach własną listę do Sejmu, mogłaby ona realnie liczyć na przekroczenie progu wyborczego i wynik rzędu 5-6 proc. Jednocześnie PiS, w wyniku rozłamu, wyraźnie spadł w sondażach, a w ostatnim sondażu CBOS uzyskał wynik niemal taki sam jak Konfederacja (15 proc. wobec 14,8 proc.).
Sondaż partyjny CBOS z 7-9 września 2026 roku
Rozwój Plus po rozłamie stworzył klub w Sejmie, który jest trzecim największym klubem parlamentarnym (liczy 41 posłów, więcej liczą tylko kluby KO i PiS). Morawiecki zapowiedział, że stowarzyszenie Rozwój Plus do 15 października stanie się podstawą do stworzenia nowej partii. Klub chce mieć też swojego reprezentanta w prezydium Sejmu – jego kandydatem na wicemarszałka Sejmu jest poseł Marcin Horała.
Rozłam w PiS w wyniku sporu „maślarzy” z „harcerzami”
U podstaw rozłamu w PiS stał spór pomiędzy środowiskiem tzw. maślarzy – frakcji, której liderami są Patryk Jaki, Tobiasz Bocheński, Jacek Sasin i Przemysław Czarnek, która uważa, że PiS powinien skręcić radykalniej w prawo, rywalizując o wyborców z Konfederacją, a przede wszystkim Konfederacją Korony Polskiej, a skupionymi wokół Morawieckiego „harcerzami”, czyli środowiskiem uważającym, że PiS powinien szukać wyborców w centrum. Niedługo po tym, gdy w marcu Czarnek został kandydatem PiS na premiera, Morawiecki zapowiedział powołanie swojego stowarzyszenia, co doprowadziło do eskalacji napięć w PiS i ostatecznie po kilku miesiącach zakończyło się rozłamem.
Czytaj więcej
Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego rośnie w siłę, ale zbyt wolno, by odegrał jakąś istotną rolę na prawicy. Dariusz Wójtowicz, prezydent Mysłowic j...
Pod koniec sierpnia „Newsweek” informował, że w czasie zjazdu Klubów „Gazety Polskiej” Jarosław Kaczyński mówił o perspektywie utworzenia, mimo rozłamu, wspólnej listy prawicy w wyborach. Jednocześnie stworzył „czarną listę” osób związanych ze stowarzyszeniem Rozwój Plus, które nie mogą liczyć na miejsca na takiej wspólnej liście. Na „czarnej liście” mieli znaleźć się m.in. Waldemar Buda, Krzysztof Szczucki czy Szymon Szynkowski vel Sęk. Co ciekawe, jak wynika z informacji „Newsweeka”, na wspólnej liście mogłoby natomiast znaleźć się miejsce dla Mateusza Morawieckiego, gdyby „wrócił skruszony”.
Sondaż: 34,7 proc. Polaków uważa, że PiS i Rozwój Plus wystartują w wyborach do Sejmu z jednej listy
Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl spytaliśmy, czy – ich zdaniem – PiS i Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego ostatecznie wystartują w wyborach do Sejmu ze wspólnej listy wyborczej?
„Tak” odpowiedziało 34,7 proc. badanych.
Odpowiedzi „nie” udzieliło 35,4 proc. respondentów.
29,9 proc. ankietowanych nie ma zdania w tej sprawie.
– Największy odsetek osób przewidujących wspólny start odnotowano wśród badanych o dochodzie od 5001 do 7000 zł (43 proc.) oraz mieszkańców miast liczących 200–499 tys. mieszkańców (45 proc.). Największy odsetek osób przekonanych, że partie nie wystartują ze wspólnej listy, odnotowano natomiast wśród mieszkańców miast liczących 100–199 tys. mieszkańców (43 proc.) oraz osób o dochodzie powyżej 7000 zł (42 proc.) – komentuje wyniki badania Adam Jastrzębski, senior project manager w SW Research.
Metodologia badania
Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 8-9 września 2026 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne.