Gdy w piątek 4 września wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL) przemawiał z sejmowej mównicy, w izbie niższej parlamentu doszło do niecodziennej sytuacji – na sali plenarnej rozległy się odgłosy przypominające szczekanie.

„W czasie wystąpienia wicepremiera patoprawica zaczęła... szczekać!” – napisał zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jakub Stefaniak (PSL), który w serwisie X opublikował nagranie incydentu.

Szczekanie na sali Sejmu. Wiceprezes PiS Tobiasz Bocheński przeprasza

Odgłosy szczekania słychać było z ław, w których zasiadają posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński (KO) powiedział, że zaczęło się od zachowania posłanki PiS Dominiki Chorosińskiej.

– Ja teraz bywam rzadziej w Sejmie, od dwóch lat nie jestem posłem, ale muszę powiedzieć, że czegoś takiego jak dzisiaj, w wykonaniu bodajże pani posłanki Chorosińskiej, to ja jeszcze nie widziałem – powiedział, cytowany przez Polsat News. – Ta pani szczekała. Dziwne praktyki – ocenił. To, że to Chorosińska imitowała odgłos szczekania, widać także na nagraniach, opublikowanych przez TVN24. Podobne odgłosy wydawali także inni politycy.

„Osiem lat rządzili państwem. Dziś ich wkład w debatę konstytucyjną to szczekanie z ław poselskich” – skomentował w serwisie X Kosiniak-Kamysz, dodając, że „trudno o bardziej wymowny obraz politycznej degradacji i upadku całego PiS-u”.

O komentarz do zachowania Dominiki Chorosińskiej i innych posłów PiS poproszony w Polsat News został europoseł Tobiasz Bocheński, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości. – Mogę przeprosić. Nie powinno mieć to miejsca – powiedział. – Faktycznie widzimy, że pewne standardy się mocno zmieniły na niekorzyść, ale nie powinniśmy poddawać się złym tendencjom, tylko powinniśmy mierzyć wyżej – przekonywał w sobotę.

Czytaj więcej

CBOS: Większość Polaków niezadowolonych z Donalda Tuska jako premiera

Dominika Chorosińska pisze o szczekaniu psów z Kłodzka

Dominika Chorosińska nawiązała do sprawy w niedzielę rano. „Jedyny język jaki rozumieją Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz to szczekanie psów z Kłodzka” – napisała we wpisie, opublikowanym na platformie X. Posłanka PiS nie doprecyzowała, co ma na myśli.

W piątek w Sejmie 226 posłów przy większości bezwzględnej wynoszącej 219 głosów poparło wybór Macieja Berka, do niedawna ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Głosowanie poprzedziła debata, podczas której szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki zgłaszał wątpliwości dotyczące wymaganego przepisami stażu zawodowego kandydata na sędziego. Na słowa Boguckiego zareagował Kosiniak-Kamysz, który przekonywał, że doszło do skandalu i że nigdy wcześniej przedstawiciel prezydenta nie posuwał się do tego, żeby wpływać na suwerena. Podczas wystąpienia ministra obrony na sali słychać było odgłosy szczekania.

Czytaj więcej

Jarosław Kaczyński po wystąpieniu Donalda Tuska: Zbigniew Ziobro przyjął pieniądze, to był na pewno jego błąd

Kariera Dominiki Chorosińskiej

Dominika Chorosińska to absolwentka Wydziału Aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. Występowała w Teatrze Polskim we Wrocławiu, jako aktorka grała w licznych produkcjach telewizyjnych (m.in. w serialu „M jak miłość”), prowadziła też programy w Telewizji Republika, TVP i TVP Info.

W 2018 r. Chorosińska została radną sejmiku województwa mazowieckiego jako kandydatka z list Prawa i Sprawiedliwości. Rok później bezskutecznie z ramienia PiS ubiegała się o miejsce w Parlamencie Europejskim. W 2019 r. w wyborach do Sejmu otrzymała 9,5 tys. głosów, co dało jej mandat z list PiS, cztery lata później uzyskała reelekcję. W listopadzie 2023 r. Chorosińska została powołana na ministra kultury i dziedzictwa narodowego oraz przewodniczącą Komitetu do spraw Pożytku Publicznego w trzecim rządzie Mateusza Morawieckiego, funkcję sprawowała dwa tygodnie, do czasu zaprzysiężenia rządu Donalda Tuska.

Czytaj więcej

Nowy sondaż wyborczy. KO wyraźnie przed PiS, ale prawica rośnie

W 2024 r. posłanka PiS ponownie startowała w wyborach do PE, kolejny raz bez powodzenia.