W ubiegłym tygodniu pojawiły się spekulacje, że były marszałek Sejmu i były lider Polski 2050 Szymon Hołownia (obecnie jest wicemarszałkiem Sejmu), mógłby wejść do rządu Donalda Tuska. Sam Hołownia w rozmowie z TVN24 zaprzeczył, by otrzymał taką propozycję. Przyznał jednak, że rozmawia z premierem o potrzebie znalezienia się w rządzie kogoś, kto „będzie koordynował bezpieczeństwo informacyjne”. – Jeżeli byłaby taka wola, mógłbym spróbować, bo wydaje mi się, że dzisiaj my nie umiemy w dumę. My nie umiemy w to, w co powinniśmy umieć, w taki biało-czerwony patriotyzm, dający ludziom poczucie sukcesu i sprawstwa – przyznał. 

Reklama
Reklama

Hołownia mówił też, że przeprowadzono z nim „rozmowy sondujące” w kwestii ewentualnego wejścia do rządu. – Widzę, że na rok przed wyborami pewne moje umiejętności mogą się przydać. Ale jak się nie przydadzą, to ja też sobie na spokojnie poradzę – zaznaczył.

Wejście Szymona Hołowni do rządu osłabiłoby pozycję Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz

Jacek Nizinkiewicz na łamach „Rzeczpospolitej” pisał, że były marszałek Sejmu mógłby wejść do rządu, gdyby „wniósł do koalicji 15 października polityczny posag (...) odtworzenie stabilnej i przewidywalnej Polski 2050 pod jego przywództwem, choćby tylko jako szefa klubu parlamentarnego”. Spekulacjom o wejściu Hołowni do rządu towarzyszą bowiem doniesienia, że Hołownia mógłby zastąpić na stanowisku szefa klubu Pawła Śliza. Sam Śliz pytany w TVN24 o swoje ustąpienie ze stanowiska szefa klubu nie wykluczył takiego scenariusza. – Nie jestem przyspawany do stołka. Jeżeli będzie taka konieczność, jestem w stanie podjąć taką decyzję i zrezygnować. Ta decyzja będzie rozważona dla dobra klubu, partii i dla dobra Polski – stwierdził. 

Objęcie przez Hołownię funkcji szefa klubu Polski 2050, a jeszcze bardziej jego wejście do rządu, osłabiłoby pozycję obecnej przewodniczącej partii Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Minister funduszy i polityki regionalnej jest zwolenniczką polityki bardziej asertywnej wobec KO, a jej przeciwnicy zarzucają jej, że kieruje partię zbyt bardzo w lewą stronę. Pełczyńska-Nałęcz nie zasiada w Sejmie, co uniemożliwia jej stanie na czele klubu Polski 2050. 

Czytaj więcej

Nowy ranking zaufania: Radosław Sikorski goni Karola Nawrockiego

Wybór Pełczyńskiej-Nałęcz na przewodniczącą partii doprowadził do rozłamu w ugrupowaniu. Z klubu Polski 2050 w Sejmie wyszła grupa posłów pod wodzą minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski, która utworzyła klub Centrum. Klub ten stał się podstawą do stworzenia partii pod nazwą Unia Centrum. Niewykluczone, że z tego środowiska wyłoni się wkrótce jeszcze jedna partia, na czele której mógłby stanąć Ryszard Petru. 

Sam Hołownia na początku 2024 roku był jednym z najpopularniejszych polityków w Polsce, a w sondażach, w których badano poparcie w hipotetycznych wyborach prezydenckich zajmował trzecie miejsce z niewielką stratą do umieszczanego w nich w roli potencjalnego kandydata PiS Mateusza Morawieckiego. Hołownia był też liderem rankingów zaufania. Jednak rok później w I turze wyborów prezydenckich zajął piąte miejsce z wynikiem 4,99 proc., a po wyborach, jak ujawniły media, spotkał się potajemnie z prezesem Jarosławem Kaczyńskim, co doprowadziło do załamania zaufania wyborców obozu rządzącego do polityka. We wrześniu 2025 roku Hołownia zapowiedział, że nie będzie się ubiegał o kolejną kadencję na stanowisku szefa Polski 2050 i rozpoczął, zakończone niepowodzeniem, starania o objęcie funkcji Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR). W listopadzie, zgodnie z umową koalicyjną, ustąpił ze stanowiska marszałka Sejmu. 

Sondaż: Ponad połowa Polaków nie chce Szymona Hołowni w rządzie

Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl spytaliśmy, czy chcieliby, aby Hołownia wszedł do rządu Donalda Tuska.

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

„Tak” odpowiedziało 23,6 proc. badanych. 

Odpowiedzi „nie” udzieliło 53,2 proc. respondentów.

23,2 proc. ankietowanych nie ma zdania w tej sprawie. 

– Największe poparcie dla jego wejścia do rządu odnotowano w miastach powyżej 500 tys. mieszkańców (28 proc.), a najmniejsze w miastach liczących od 20 do 99 tys. mieszkańców (18 proc.) – komentuje wyniki badania Przemysław Wesołowski, prezes agencji badawczej SW Research.

Metodologia badania

Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 2-3 września 2026 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne.