„Udanych wakacji, cześć” – tymi słowami Merz zakończył 29 lipca swoje ostatnie publiczne wystąpienie. Następnie udał się na urlop – zapowiadane przez urząd kanclerski „kilka dni wolnego” rozrosło się do przerwy przekraczającej już trzy tygodnie.

Groźny incydent z dronem. Szef MSW wraca, kanclerz milczy

Sprawa kanclerskich wakacji i niezabierania publicznie głosu przez lidera chadeków jest szeroko komentowana przez niemieckie media. Tym bardziej, że 5 sierpnia na lotnisku w Lipsku doszło do incydentu z dronem uzbrojonym w materiał wybuchowy, za którym – jak sugerują najwyższe niemieckie władze – prawdopodobnie stała Rosja. Minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt przerwał z tego powodu urlop we Włoszech i przyjechał do Lipska. Kanclerz tak nie uczynił.

Komentując dłuższą nieobecność szefa rządu, portal tygodnika „Der Spiegel” napisał w czwartek, że „kanclerz, który nic nie mówi, nie mówi też nic głupiego”. To aluzja do tego, że Merz ma reputację polityka, który regularnie wywołuje kontrowersje swoimi komentarzami i często musi mierzyć się z zarzutami o zbyt ostre czy niefortunne sformułowania.

Czytaj więcej

Zmiany w niemieckim rządzie. Ale Friedrich Merz zapowiada, że to dopiero początek

„Der Spiegel” zwrócił też uwagę na kontrast między przedłużonym odpoczynkiem kanclerza a jego niedawnymi apelami, by Niemcy więcej pracowali.

Z kolei „Die Welt”, w komentarzu „Milczenie Friedricha Merza”, broni wakacyjnej powściągliwości szefa rządu, zastanawiając się, czy kanclerz rzeczywiście ma obowiązek reagowania na każdą publiczną debatę.

Tajemnica Tegernsee. Co robi szef niemieckiego rządu?

Oficjalnie urząd kanclerski nie ujawnia szczegółów wakacji Merza, jak jednak spekuluje się, część urlopu szef rządu prawdopodobnie spędził w swoim drugim domu nad jeziorem Tegernsee w Bawarii. Kanclerz ma być w kontakcie telefonicznym ze współpracownikami, a w ostatnim tygodniu sierpnia ma pojawić się na rządowych spotkaniach w Berlinie.

Jeszcze przed rozpoczęciem urlopu „Frankfurter Allgemeine Zeitung” informował, że Merz na wakacje zabiera ze sobą m.in. pierwszą encyklikę papieża Leona XIV „Magnifica humanitas”, poświęconą sztucznej inteligencji. Lekturą na sierpień miały być też dokumenty dotyczące budżetu UE.