Reklama

Iwona Golec: Vacatio legis nie jest uprzejmością wobec podatnika

Sześć miesięcy to standard deklarowany. Realnie przedsiębiorcy mają zwykle cztery tygodnie na przygotowanie się do nowych przepisów podatkowych. Jaką płacą wówczas cenę? Rządzący nie wiedzą lub nie chcą wiedzieć.
Iwona Golec: Vacatio legis nie jest uprzejmością wobec podatnika

Foto: Stock

Reklama

Polskie prawo zna dziś co najmniej trzy różne odpowiedzi na pytanie, ile czasu należy dać podatnikowi na dostosowanie się do nowych przepisów: czternaście dni, miesiąc i pół roku. Pierwszy termin wynika z przepisu, drugi z orzecznictwa, trzeci z deklaracji. Żaden z nich nie jest w stanie powstrzymać ustawodawcy, który chce uchwalić podwyżkę podatku w listopadzie ze skutkiem od stycznia.

Czternaście dni to reguła ogólna z ustawy o ogłaszaniu aktów normatywnych. Formalnie obowiązuje, praktycznie nic nie gwarantuje: sama ustawa dopuszcza termin krótszy, a nawet wejście w życie z dniem ogłoszenia, jeżeli przemawia za tym ważny interes państwa.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama