Reklama

Bunt licealistów z Créteil rozlał się na cały kraj. Mélenchon walczy z Philippe'em o drugą turę wyborów

Lider radykalnej lewicy liczy, że bunt licealistów podpali Francję. I zaprowadzi go za pół roku do Pałacu Elizejskiego.
Pięć tysięcy zatrzymanych uczniów, podpalone klasy. Francja nie widziała takich szkół od dekad

Pięć tysięcy zatrzymanych uczniów, podpalone klasy. Francja nie widziała takich szkół od dekad

Foto: EPA/HORCAJUELO GUILLAUME

Reklama

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co stoi za najbrutalniejszymi od dekad protestami francuskiej młodzieży.
  • Dlaczego francuski system edukacji przeżywa głęboki kryzys i przestał być narzędziem integracji.
  • Jaką rolę w eskalacji konfliktu odgrywa Jean-Luc Mélenchon i jego zaplecze polityczne.
  • Do jakich historycznych wzorców odwołuje się lider lewicy w swojej walce o Pałac Elizejski.
Pozostało jeszcze 95% artykułu

Kolejny przełom trwających od dwóch tygodni rozruchów ma nastąpić w ten wtorek. Na ten dzień zapowiedziano strajk generalny w szkolnictwie. Ale i bez tego bilans starć jest porażający. Zostało w nich rannych blisko 500 policjantów i prawie 100 nauczycieli. A także blisko 200 licealistów. Pięć tysięcy uczniów policja zatrzymała. W poniedziałek ok. 500 spośród 3,6 tys. liceów kraju pozostawało zamknięte. W jeszcze większej liczbie widoczne są efekty walk: zniszczone budynki, podpalone klasy. Tak brutalnych starć w edukacji nie było we Francji od wielu dekad. Czy przekształcą się w ogólnokrajową rewolucję jak ta w maju 1968 r., która omal nie obaliła rządów Charlesa de Gaulle’a (ustąpił rok później)?

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama