Rzecznik dodał, że oba państwa finalizują treść wspólnego komunikatu, o ile w proces negocjacyjny nie będą ingerować „określone strony trzecie” – informuje Reuters.
Bagaei zaznaczył jednocześnie, że samo zawarcie porozumienia między Teheranem a Maskatem nie oznacza automatycznie zapewnienia bezpieczeństwa na jednym z najważniejszych światowych szlaków transportu ropy naftowej.
Wiceminister spraw zagranicznych Iranu Kazem Gharibabadi napisał w oświadczeniu, że jakakolwiek umowa dotycząca cieśniny Ormuz powinna być zawarta wyłącznie między Iranem a Omanem. Dodał, że z chwilą wdrożenia nowej umowy istniejące tymczasowe trasy w Cieśninie Ormuz zostaną zamknięte.
Czytaj więcej
Amerykańskie dowództwo odpowiedzialne za działania wojskowe na Bliskim Wschodzie zwróciło się do swoich analityków z nietypową prośbą o przedstawie...
Według źródeł Reutersa Iran miałby przejąć kontrolę nad ruchem statków
Jak przekazały Reutersowi wysoko postawione źródła irańskie oraz dwaj przedstawiciele władz państw regionu, projekt porozumienia przewiduje, że Iran uzyska kontrolę nad statkami wpływającymi do Zatoki Perskiej przez cieśninę Ormuz. Byłoby to jedno z największych ustępstw wobec Teheranu od początku rozmów dotyczących ponownego otwarcia tego strategicznego szlaku morskiego.
Jednocześnie rozmówcy agencji podkreślili, że do zawarcia ostatecznej umowy wciąż daleko. Ich zdaniem nie można potwierdzić słów prezydenta USA Donalda Trumpa, który sugerował, że porozumienie jest już bliskie finalizacji. Według źródeł nadal pozostaje do uzgodnienia szereg istotnych kwestii.
W środę Trump, odpowiadając na pytania dziennikarzy stwierdził, że Stany Zjednoczone prowadzą z Iranem „bardzo dobre rozmowy” oraz że porozumienie w sprawie wznowienia żeglugi przez cieśninę Ormuz może zostać osiągnięte już w środę.
O tym, że USA rozmawiają z Teheranem, Trump przekonywał także w ostatni poniedziałek, ale Iran stanowczo temu zaprzeczył.