Przewlekłe zapalenie zatok przynosowych z polipami nosa (PZZPzPN) jest chorobą zapalną błony śluzowej nosa i zatok, która dotyka około 4 proc. populacji. Polipy mogą prowadzić do utrudnionego oddychania przez nos, ograniczenia lub utraty węchu i smaku oraz przewlekłego uczucia zmęczenia. U blisko połowy chorych współistnieją również inne schorzenia zapalne, m.in. astma i atopowe zapalenie skóry.

Choroba wpływa na codzienne funkcjonowanie

Jak wynika z raportu Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP, pacjenci wskazują, że choroba wpływa nie tylko na ich stan zdrowia. Utrata węchu oznacza m.in. brak możliwości wyczucia zapachu dymu, gazu czy zepsutej żywności. – Przewlekłe zapalenie zatok przynosowych z polipami nosa nie ogranicza się do niedrożności nosa. Utrata węchu i smaku, zaburzenia snu, przewlekłe zmęczenie oraz nawroty choroby istotnie ograniczają życie rodzinne, społeczne i zawodowe. Choroba często współistnieje z astmą, a jej ciężki przebieg może oznaczać konieczność kolejnych operacji oraz wielokrotnego stosowania glikokortykosteroidów ogólnoustrojowych – mówi dr n. med. Piotr Rapiejko, otolaryngolog z Wojskowego Instytutu Medycznego – Państwowego Instytutu Badawczego.

Czytaj więcej

Rząd chce znieść zakaz reklamy aptek, ale będą ograniczenia

Operacja nie zawsze kończy leczenie

Podstawą leczenia PZZPzPN są glikokortykosteroidy donosowe, płukanie nosa oraz leczenie chorób współistniejących. W cięższych przypadkach stosowane są także doustne steroidy. Jeśli leczenie zachowawcze nie przynosi efektów, wykonywana jest endoskopowa operacja zatok przynosowych.

Jak podkreślają eksperci, zabieg poprawia drożność nosa, ale nie usuwa przyczyny przewlekłego procesu zapalnego. U części pacjentów polipy odrastają, co prowadzi do kolejnych operacji. – Wielu pacjentów przez lata funkcjonuje w powtarzającym się cyklu: odrost polipów, leczenie steroidami, zabieg chirurgiczny, krótkotrwała poprawa i kolejny nawrót choroby – wskazuje dr hab. n. med. Piotr Dąbrowiecki z Wojskowego Instytutu Medycznego – Państwowego Instytutu Badawczego. Jeden z pacjentów cytowanych w raporcie przeszedł sześć operacji zatok. Jak dodaje, poprawa po każdym zabiegu utrzymywała się przez około pół roku, po czym objawy powracały.

Terapie biologiczne dla pacjentów z ciężką postacią choroby

Dla chorych, u których leczenie farmakologiczne i operacyjne nie zapewnia kontroli choroby, dostępne są terapie biologiczne. Leki te oddziałują na mechanizmy odpowiedzialne za przewlekły stan zapalny i mogą ograniczać nawroty choroby oraz potrzebę kolejnych zabiegów. Eksperci zwracają jednak uwagę, że dostęp do leczenia pozostaje ograniczony. Według nich obowiązujące kryteria kwalifikacji do programu lekowego wymagają zmian.

Obecnie pacjent, aby zostać zakwalifikowany do programu B.156, musi spełnić określone kryteria, w tym przejść dwa zabiegi chirurgiczne oraz wykazać obecność zapalenia typu 2. Zdaniem specjalistów część chorych mogłaby odnieść korzyść z rozpoczęcia leczenia biologicznego już po pierwszej rozległej operacji, jeśli doszło do szybkiego nawrotu choroby. – Konieczność wykonywania kolejnej operacji wyłącznie z powodów administracyjnych bywa trudna do uzasadnienia z medycznego punktu widzenia. Kolejne zabiegi wiążą się również z większym ryzykiem powikłań – podkreśla dr Piotr Rapiejko.

Czytaj więcej

Propozycja Ministerstwa Zdrowia wydłuży kolejki do lekarzy

Eksperci liczą na zmiany

Specjaliści postulują uproszczenie zasad kwalifikacji do programu lekowego oraz rozszerzenie dostępu do terapii biologicznych. Wskazują również na potrzebę udostępnienia kolejnych leków, w tym tezepelumabu. - Może on wpływać na przebieg choroby u podstawy jej powstania, odwracając przewlekły stan zapalny w zatokach. Niestety, nie jest on jeszcze dostępny dla polskich pacjentów, co mamy nadzieję, niedługo się zmieni – mówi dr hab. n. med. Piotr Dąbrowiecki. Jak podkreślają lekarze, wcześniejsze wdrożenie skutecznego leczenia mogłoby ograniczyć liczbę kolejnych operacji, zmniejszyć konieczność stosowania steroidów ogólnoustrojowych oraz poprawić kontrolę choroby u pacjentów z jej ciężką, nawrotową postacią.