"Wiele krajów europejskich zabrało głos w związku z rakietą, jaka wleciała na terytorium Polski (…) nie chodzi tu tylko o współczucie i o potępienie, ale o rakiety do obrony przeciwlotniczej i taki rodzaj nacisku na Rosję, który może powstrzymać tę wojnę, ataki i terror” – powiedział Zełenski.

Dodał, że dla Ukrainy kluczową sprawą pozostaje zaopatrzenie w pociski do systemów obrony powietrznej Patriot, a także NASAMS I IRIS-T oraz innych systemów przeciwlotniczych.

“Życie ludzi zależy od tego, czy oni (sojusznicy – PAP) będą pomagać Ukrainie” – powiedział Zełenski.

Czytaj więcej

Prokuratura: rakieta zawierała materiał wybuchowy w znacznej ilości

Sybiha: Wzmocnienie obrony Ukrainy chroni także Europę

Szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha poinformował, że rosyjski pocisk manewrujący Ch-101 naruszył przestrzeń powietrzną Polski podczas zmasowanego ataku Rosji na Ukrainę. Podkreślił, że wzmocnienie ukraińskiej obrony powietrznej to pilna potrzeba, która „stanowi gwarancję ochrony całej wspólnoty euroatlantyckiej”.

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte zapewnił o solidarności z Polską i przypomniał, że w konsekwencji naruszenia przez Rosję polskiej przestrzeni powietrznej zarówno Polska, jak i NATO uruchomiły swoje systemy obrony powietrznej i lądowej. Potępił nocne ataki na terytorium całej Ukrainy, które doprowadziły do śmierci kilku osób i zapewnił, że NATO nadal dostarcza Kijowowi „niezbędne wsparcie, aby Ukraina mogła się bronić”. Wcześniej w czwartek rzecznik Naczelnego Dowództwa Sojuszniczych Sił w Europie (SHAPE), pułkownik Martin O'Donnell, zapowiedział, że Sojusz podejmie wszelkie środki w celu obrony terytorium NATO.

Czytaj więcej

Dlaczego wojsko nie zestrzeliło rakiety Ch-101? Były pilot wojskowy wyjaśnia

UE: Rosyjska agresja zagraża bezpieczeństwu całej Europy

Agresja Rosji stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa całej Europy – ocenił szef Rady Europejskiej Antonio Costa. Przekazał wyrazy współczucia rodzinom ofiar nocnego ataku. Zapewnił też, że Unia Europejska zwiększa wsparcie na rzecz wzmocnienia obrony powietrznej Ukrainy, w tym jej zdolności przeciwrakietowych i przeciwdronowych, a także zadeklarował, że Europa pozostanie zjednoczona w obliczu rosyjskiej agresji.

Jako „niedopuszczalny” określiła atak szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która napisała na platformie X, że Rosja po raz kolejny - w trakcie ostrzałów wymierzonych w Ukrainę - dopuściła się naruszenia przestrzeni powietrznej państwa UE, tym razem Polski. Zwracając się we wpisie do premiera Donalda Tuska, podkreśliła, że „Polacy słyną z tego, że się nie boją”.

Von der Leyen przypomniała, że UE pomaga Ukrainie wygrać wojnę „wszelkimi możliwymi sposobami” i buduje „solidną” europejską architekturę bezpieczeństwa „na lądzie, morzu i w powietrzu”.

Ambasador USA w Warszawie Tom Rose zapewnił, że Stany Zjednoczone „stanowczo stoją po stronie Polski” i pozostają w stałym kontakcie z jej rządem po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjski pocisk. Podkreślił, że USA traktują „bardzo poważnie” każde naruszenie terytorium państwa sojuszniczego.

Czytaj więcej

USA reagują po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej. Padła deklaracja

Amerykańska kongresmenka Demokratów Marcy Kaptur, komentując dla PAP czwartkowe naruszenie przestrzeni powietrznej Polski przez rosyjski pocisk, oceniła, że stała obecność wojskowa USA w Polsce to kluczowy sposób odstraszania rosyjskiej agresji i skutecznego koordynowania działań. Dodała, że najlepszym sposobem, by bronić sojuszników USA i chronić ludność cywilną, „jest pomoc Ukrainie w powstrzymywaniu tych ataków u ich źródła”.

Kongresmenka opowiedziała się za zwiększeniem pomocy dla Ukrainy i rozszerzeniem produkcji systemów obrony powietrznej wraz z sojusznikami.

Kolejni sojusznicy reagują: Niemcy, Francja, Dania, Szwecja i Węgry

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz i szef niemieckiej dyplomacji Johann Wadephul wyrazili przekonanie, że atak na Ukrainę, który skutkował śmiercią jej mieszkańców i naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej, świadczy o rosyjskiej bezwzględności i gotowości do eskalacji. Zapewnili o wsparciu rządu w Berlinie dla krajów partnerskich.

Także szefowa rządu Danii Mette Frederiksen podkreśliła, że jej kraj stoi po stronie Ukrainy i Polski. W opinii premierki konieczne jest zwiększenie wsparcia dla Ukrainy i presji na Rosję.

Atak, w wyniku którego zginęli ukraińscy cywile, a także naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej „z największą stanowczością” potępił prezydent Francji Emmanuel Macron. Zapewnił o wsparciu Francji dla jej sojuszników, w tym Ukrainy. „Chodzi o nasze bezpieczeństwo zbiorowe” - podkreślił.

Czytaj więcej

Kanclerz Merz: Naruszenie polskiej przestrzeni świadczy o gotowości Rosji do eskalacji

Premier Szwecji Ulf Kristersson, odnosząc się do rosyjskiego ataku, zapewnił o wsparciu dla Polski i utrzymywaniu stałego kontaktu z premierem Tuskiem.

Szefowa węgierskiej dyplomacji Anita Orban określiła naruszenie przestrzeni powietrznej Polski - sojusznika z NATO i państwa członkowskiego UE – jako incydent, który wzbudza głęboki niepokój. Zwróciła uwagę, że nocne rosyjskie ataki na Ukrainę „po raz kolejny doprowadziły do utraty wielu niewinnych istnień ludzkich”. Zapewniając o solidarności Węgier z Ukrainą i Polską, dodała, że nocne wydarzenia przypominają „o pilnej potrzebie zakończenia działań wojennych”.

Rosyjski atak na Ukrainę. 70 rakiet, ponad 280 dronów i ofiary cywilne

W nocy z środy na czwartek Rosja przeprowadziła zmasowane ataki na obwody zachodniej i centralnej Ukrainy, a także na obwód kijowski i Kijów. Użyła w tych ostrzałach 70 pocisków rakietowych i ponad 280 dronów. Zginęło co najmniej osiem osób, w tym dwoje dzieci. We Lwowie śmierć poniosła jedna osoba, a ponad 30 doznało obrażeń.

Czytaj więcej

Rosyjski pocisk spadł na Polskę. Ekspert: Trzeba skończyć z mitem o szczelnym niebie

W czwartek rano pocisk - uzbrojona rosyjska rakieta manewrująca Ch-101 - wtargnął w polską przestrzeń powietrzną i spadł w okolicy wsi Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim, około 100 km od polskiej granicy. Produkowany w Rosji pocisk manewrujący dalekiego zasięgu powietrze-ziemia jest jedną z rakiet często wykorzystywanych w atakach tego kraju na Ukrainę. Służy do niszczenia obiektów lądowych na długich dystansach. Jego zasięg wynosi około 2,5 tys. km.