Burnham objął mandat zwolniony w maju przez Josha Simonsa, parlamentarzystę Partii Pracy, który zrezygnował z zasiadania w parlamencie, by umożliwić wejście do Izby Gmin burmistrzowi Manchesteru. 

Andy Burnham wygrywa wybory uzupełniające i mówi politykom Partii Pracy: Ostatnia szansa na zmianę

W wyborach uzupełniających Burnham zdobył 24 927 głosów (54,8 proc. wszystkich oddanych w wyborach głosów), wyraźnie wygrywając z kandydatem Reform UK Nigela Farage'a, Robertem Kenyonem, który uzyskał 15 696 głosów (34,49 proc.). Mimo że Partia Pracy w sondażach jest dziś wyraźnie słabsza niż w 2024 roku, gdy zdecydowanie wygrała wybory do Izby Gmin, Burnham poprawił wynik Simonsa z 2024 roku (ten uzyskał wówczas poparcie 18 202 wyborców, co stanowiło 45,2 proc. wszystkich oddanych w wyborach głosów).

Czytaj więcej

Tak Partia Pracy może zmusić Keira Starmera do odejścia ze stanowiska premiera

Wejście Burnhama do Izby Gmin oznacza, że będzie on mógł teraz rzucić wyzwanie premierowi Keirowi Starmerowi i zgłosić swoją kandydaturę na nowego przewodniczącego Partii Pracy i, co za tym idzie, nowego premiera. Na razie jednak nie wiadomo, kiedy zdecyduje się na taki krok. 

– Mówię mojej własnej partii, to ostatnia szansa na zmianę – mówił Burnham w przemówieniu po wyborczym zwycięstwie. – Nie będzie drugiej szansy – dodał. 

Burnham, który w przeszłości wyrażał poparcie dla nacjonalizacji kluczowych usług publicznych i krytykował „cztery dekady nieudanej neoliberalnej polityki gospodarczej”, przyznał, że będzie starał się zastąpić Starmera i zmienić brytyjską politykę. 

19 proc.

Takie poparcie notuje obecnie Partia Pracy

Sondaże wskazują, że 56-letni Burnham jest obecnie najpopularniejszym politykiem Partii Pracy. Niektórzy politycy tego ugrupowania liczą, że Starmer da się przekonać, by przekazać władzę swojemu rywalowi bez wyborczej walki, by uniknąć podziałów w ugrupowaniu związanych z wyborem nowego lidera. 

W Partii Pracy narasta bunt przeciwko Keirowi Starmerowi

Dwa lata po wyborach, które przyniosły Partii Pracy najlepszy wynik od 1997 roku, 63-letni Starmer jest jednym z najmniej popularnych urzędujących brytyjskich premierów. Blisko jedna czwarta parlamentarzystów labourzystów wezwało Starmera do ustąpienia ze stanowiska po tym, jak Partia Pracy doznała bolesnej porażki w wyborach lokalnych z 7 maja, w których labourzyści stracili 1 496 mandatów radnych, a także po raz pierwszy w historii walijskiego parlamentu nie zdobyli w nim większości oraz uzyskali najgorszy w historii wynik w wyborach do szkockiego parlamentu. Wielkim zwycięzcą wyborów lokalnych okazała się partia Reform UK Nigela Farage'a, która obecnie prowadzi w sondażach w Wielkiej Brytanii, ale dobry wynik uzyskali też Zieloni, którzy docierają do tradycyjnych wyborców Partii Pracy.

Czytaj więcej

„Brexit był błędem”. Na Wyspach ruszyła debata o powrocie do UE

Po wyborach z rządu Starmera odeszło wielu ministrów, w tym minister zdrowia Wes Streeting i minister obrony John Healey. Odchodzący ministrowie otwarcie podważali przywództwo Starmera. 

Streeting zapowiedział w tym tygodniu, że wkrótce uruchomi procedurę zmiany lidera, jeśli Starmer nie ogłosi, kiedy ustępuje ze stanowiska. 

Aby zainicjować procedurę zmiany lidera Partii Pracy, a więc jednocześnie zmiany premiera, co najmniej 20 proc. parlamentarzystów (przy liczbie mandatów posiadanych obecnie przez Partię Pracy oznacza to poparcie ok. 80 posłów) musi wyrazić poparcie dla kandydata na nowego premiera. Taki kandydat musi być urzędującym posłem Izby Gmin. 

Jeśli procedura zmiany lidera zostanie zainicjowana, wówczas Starmer może zdecydować, że powalczy o utrzymanie stanowiska. W takiej sytuacji nie musi uzyskiwać poparcia, jego nazwisko pojawi się na kartach wyborczych, a wyboru lidera dokonają wszyscy członkowie Partii Pracy i organizacji z nią związanych (np. związków zawodowych).

Starmer jest liderem Partii Pracy od 2020 roku. Zastąpił na tym stanowisku Jeremy'ego Corbyna.

Z sondażu preferencji partyjnych przeprowadzonego 14-15 czerwca przez YouGov wynika, że największym poparciem cieszy się na Wyspach Reform UK Farage'a (24 proc.), Partia Pracy i Partia Konserwatywna mogą liczyć na 19 proc. głosów, a Zieloni – na 15 proc. 13 proc. uzyskują w sondażu Liberalni Demokraci.