Rosyjscy dziennikarze mieli otrzymać polecenie, by podkreślać fakt, że rządząca partia Umowa Społeczna uzyskała mniej niż 50 proc. głosów. W przekazach medialnych miało pojawiać się określenie „porażka”, mimo że ugrupowanie zachowało większość parlamentarną i samodzielnie utworzy rząd.

Z danych armeńskiej Centralnej Komisji Wyborczej wynika, że partia Umowa Społeczna zdobyła 49,81 proc. głosów. Przełożyło się to na 61 mandatów w 105-osobowym parlamencie, co zapewnia ugrupowaniu możliwość samodzielnego sprawowania władzy.

Mimo tego rosyjskie media miały otrzymać zalecenia, aby eksponować fakt nieprzekroczenia symbolicznej granicy 50 proc. poparcia. Według Meduzy zespół odpowiedzialny za politykę wewnętrzną w administracji Władimira Putina rekomendował również nagłaśnianie wszelkich informacji o naruszeniach procedur wyborczych.

Celem miało być „zasianie wątpliwości co do legitymacji” rządów Paszyniana.

Czytaj więcej

Armenia po wyborach. Zdecydowane zwycięstwo jednej partii

Rosja akcentuje słabszy wynik premiera Armenii

Rosyjskie kanały telewizyjne relacjonowały wybory w różny sposób, jednak wiele z nich zwracało uwagę przede wszystkim na fakt, że partia premiera nie osiągnęła 50-procentowego poparcia. Pierwyj Kanał poinformował, że ugrupowanie Paszyniana uzyskało „nieco poniżej 50 proc.” głosów, jednocześnie zaznaczając, że zdobyło prawo do samodzielnego utworzenia rządu. Stacja Rossija 1 podkreślała natomiast, że partia rządząca otrzymała mniej niż połowę głosów, a opozycja – mimo „bezprecedensowej presji” – zdobyła łącznie blisko 40 proc. poparcia. W materiale wskazano, że oznacza to 460 tys. głosów oddanych przeciwko polityce Paszyniana.

NTW ograniczyła się do informacji, że partia premiera otrzymała ponad 49 proc. głosów.

Szczególnie widoczne było to w relacjach największych rosyjskich agencji prasowych. RIA Nowosti opublikowała materiał pod tytułem: „Partia Paszyniana nie osiągnęła 50 proc. w wyborach w Armenii”. Następnie jednym z głównych tematów stały się wypowiedzi rzeczniczki rosyjskiego MSZ Marii Zacharowej o rzekomych naruszeniach procedur wyborczych.

Agencja informowała także o rozczarowaniu części wyborców w Erywaniu, trudnej atmosferze podczas głosowania oraz o stopniowym zmniejszaniu się przewagi partii premiera podczas liczenia głosów. Opublikowano również komentarz zatytułowany „Pyrrusowe zwycięstwo Nikola Paszyniana”.

Wyniki wyborów w Armenii

Wyniki wyborów w Armenii

Foto: PAP

TASS i Interfax śledziły doniesienia o naruszeniach w Armenii

Agencja TASS informowała o oficjalnym wyniku wyborów, ale równolegle publikowała depesze dotyczące doniesień o rzekomych nieprawidłowościach.

Wśród materiałów znalazły się wypowiedzi rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa o raportach dotyczących licznych naruszeń, komentarze Marii Zacharowej o presji wywieranej na opozycję oraz informacje o planach złożenia wniosku o ponowne przeliczenie głosów przez partię Silna Armenia.

Czytaj więcej

Erywań nie ulegnie presji Moskwy. Paszynian odrzuca pomysł referendum o UE

TASS zwracała również uwagę, że ugrupowanie Paszyniana nie uzyskało większości konstytucyjnej. Jednocześnie agencja opublikowała zbiorczy materiał, w którym wprost stwierdzono, że partia premiera zdobyła prawo do samodzielnego utworzenia rządu.

Podobny ton przyjęła agencja Interfax, która informowała zarówno o wyniku wyborów, jak i o tym, że Kreml analizuje doniesienia dotyczące możliwych naruszeń podczas głosowania.