Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie kwestie dotyczące wiarygodności zobowiązań sojuszniczych USA w ramach NATO są podnoszone w kontekście aktualnej sytuacji?
  • Co jest identyfikowane jako źródło rosnącej frustracji wobec polityki bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych?
  • Jakie alternatywne scenariusze wzmocnienia europejskiego bezpieczeństwa są analizowane?
  • Jakie wyzwania i ograniczenia stoją na drodze realizacji proponowanych rozwiązań alternatywnych?
  • Jakie potencjalne scenariusze rosyjskich działań wobec wschodniej flanki NATO są rozważane przez ekspertów?
  • W jaki sposób możliwa jest faktyczna redukcja zaangażowania USA w NATO, niezależnie od formalnego członkostwa?

Tabu zostało złamane. Sojusz Atlantycki miał być ostatecznym gwarantem bezpieczeństwa Polski. Ale teraz okazuje się, że wcale nie jest to takie pewne. 

– Największym, najważniejszym pytaniem jest to, czy Stany Zjednoczone są gotowe zachować się tak lojalnie, jak to jest zapisane w naszych (natowskich – red.) traktatach – powiedział szef rządu w piątkowym wydaniu „Financial Times”. – Przed całą wschodnią flanką, moimi sąsiadami (…) staje dylemat, czy NATO pozostaje organizacją gotową tak politycznie, jak i logistycznie zareagować, dajmy na to, na próbę ataku Rosji – dodał.

Efekt chwili? – U Donalda Tuska frustracja nieracjonalną polityką Stanów Zjednoczonych narastała od dawna. Iran przelał czarę goryczy – mówi „Rzeczpospolitej” Katarzyna Pisarska, przewodnicząca Rady Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego. 

Czytaj więcej

Jędrzej Bielecki: Żaden przywódca Polski nie poszedł tak daleko w podważaniu NATO jak Donald Tusk

I faktycznie, już w poniedziałek w czasie konferencji prasowej wieńczącej wizytę Emmanuela Macrona w Gdańsku szef rządu przyznał, że z niecierpliwością oczekuje „racjonalnych” decyzji ze strony USA. 

Zdaniem Pisarskiej chodzi nie tylko o ogromne koszty gospodarcze nieprzemyślanej kampanii irańskiej. Ameryka zużyła w trakcie wchodzącej w trzeci miesiąc wojny tak wiele amunicji, że nie będzie jej miała na przekazanie (za europejskie pieniądze) dla Ukrainy. Lukę musi wypełnić Europa. Ale nie zdoła ona w krótkim czasie nadrobić opóźnień wobec Moskwy. – Samych rakiet balistycznych Rosjanie wytwarzają blisko tysiąc rocznie. Nadchodzącej zimy może okazać się, że Ukraińcy nie będą mieli się czym bronić – ostrzega Pisarska. 

Mimo narastającego bezpieczeństwa,  nie będzie umowy wojskowej z Niemcami

Ale w rozmowie z FT Tusk wspomina także atak około 20 rosyjskich dronów na nasz kraj. Nie wymieniając z nazwy USA, tłumaczy, że trudno mu było wówczas przekonać niektórych sojuszników do odpowiedniej reakcji. Jak się później okazało, w tamtym czasie zamiast skoncentrować się na tym, jak odpowiedzieć na prowokację Moskwy wobec jednego z krajów NATO, Trump wolał z Markiem Rubio i Pete’em Hagsethem delektować się stekami.

Czytaj więcej

Jędrzej Bielecki: Miażdżąca krytyka Trumpa. Tusk: ta wojna wzmacnia Rosję

Brytyjski dziennik sugeruje, że w oczach polskiego przywódcy alternatywą dla sojuszu z USA mogłoby być wzmocnienie zapisów art. 42.7 traktatu o UE, który zobowiązuje państwa Unii do niesienia sobie wzajemnej pomocy. Do tego dążył na nieformalnym szczycie w Nikozji sprawujący obecnie przewodnictwo we Wspólnocie Cypr. Kraj nie należy do NATO i kiedy irańskie pociski uderzyły w brytyjską bazę znajdującą się na wyspie, okazał się bezbronny. Jednak w trakcie piątkowego spotkania szef MSZ Radosław Sikorski zwrócił uwagę, że taka alternatywa jest nierealna. Wymagałaby zmiany unijnych traktatów, co jest dziś nie do zrobienia. Nie ma też ani europejskich wojsk, ani środków, aby je zbudować. 

Trzeba wierzyć, że gdyby Tusk zamierzał ogłosić kopernikańską zmianę polityki bezpieczeństwa naszego kraju, nie zrobiłby tego na łamach zagranicznej gazety. Wybrałby najpewniej nie jedno, ale kilka polskich mediów o różnej wrażliwości politycznej, aby dotrzeć z tak ważnym przesłaniem do całego polskiego społeczeństwa. 

Czytaj więcej

Europejska prawica odwraca się od Donalda Trumpa

Premier co prawda dowodzi w FT, że „chodzi o coś bardzo poważnego. Mówię o krótkoterminowej perspektywie, raczej miesiącach, a nie latach”. Gdyby jednak szef rządu miał na myśli tak bliskie zagrożenie ze strony Rosji, z pewnością zdecydowałby się na równie niepopularne przed zbliżającymi się wyborami środki jak przywrócenie poboru – przyznają eksperci. To także ze względów politycznych Tusk nie wchodzi w negocjacje o zawarciu dwustronnej umowy o współpracy wojskowej z Niemcami, choć biorąc pod uwagą sytuację geostrategiczną kraju, byłoby to z pewnością wskazane. Szef rządu rok temu w Nancy zawarł podobną umowę z Francją. Szykuje kolejną z Wielką Brytanią. 

Po Ukrainie rosyjska gospodarka wojenna musi znaleźć nowy cel

W trakcie debaty zorganizowanej w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EKG) w Katowicach i prowadzonej przez Rusłana Szoszyna, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera wskazywał na niezłą kondycję armii ukraińskiej.

– Ukraińcy po raz pierwszy zdobyli się na taktyczne, udane ofensywy. Poza uzbrojeniem strategicznym, jak baterie Patriot, mają już na wyposażeniu w większości broń własnej produkcji. Dzięki komercyjnym kontraktom na jej dostawę (głównie drony) monarchiom Zatoki Perskiej, Kijów dostał potężny zastrzyk finansowy. Jego fundamentalnym uzupełnieniem jest unijna megapożyczka 90 mld euro – podkreślił. 

Ale zdaniem Katarzyny Pisarskiej Tusk nie obawia się przełamania przez Rosjan w nadchodzących miesiącach ukraińskiego frontu. Ma na myśli raczej scenariusz, w którym dochodzi do zawieszenia broni i odciążenia rosyjskiej armii.

Czytaj więcej

Jędrzej Bielecki: Emmanuel Macron w Gdańsku. Francja to plan B na Donalda Trumpa

– Holenderski wywiad wskazuje, że wówczas Rosji wystarczy rok, aby odbudować siły zbrojne na tyle, aby móc przetestować NATO, zajmując jakiś fragment jednego z krajów wschodniej flanki. Gdyby wtedy Trump nie zareagował, wiarygodność paktu ległaby w gruzach – przekonuje. Zdaniem Pisarskiej rosyjska machina wojenna została tak rozbudowana, że Putin może nie mieć wyboru i użyć po raz kolejny armii. Inaczej stanie w obliczu setek tysięcy sfrustrowanych żołnierzy, co byłoby niebezpieczne dla jego reżimu – podkreśla Pisarska. 

Mimo wszystko można założyć, że Tusk raczej nie spodziewa, że celem takiego ataku byłaby Polska, ale Kreml wybrałby znacznie słabszego przeciwnika. Inaczej premier sięgnąłby do wspomnianych, znacznie drastyczniejszych środków. 

Z Trumpem problem ma znacznie więcej europejskich sojuszników NATO. Pod koniec tygodnia Reuters podał, że Pentagon przygotował notatkę, w której wskazuje na możliwe środki „rewanżu” za to, że Europejczycy nie chcą wziąć udział w kampanii irańskiej. Hiszpania miałaby zostać „zawieszona” w prawach sojusznika, Wielka Brytania nie mogłaby już liczyć na wsparcie USA, gdy idzie o Falklandy. Trump nie konsultował europejskich aliantów przed rozpoczęciem kampanii, a dla wielu z nich operacja jest w świetle prawa międzynarodowego nielegalna.

– Bez zgody Senatu USA formalnie nie mogą wyjść z NATO, ale faktycznie mogą wycofać się z jego prac. Potężnym tego sygnałem byłaby rezygnacja Amerykanów z mianowania głównodowodzącego siłami sojuszu w Europie (SACEUR) – wskazuje Katarzyna Pisarska.