Z tego artykułu dowiesz się:
- Na czym polega nowa propozycja pokojowa Iranu?
- Dlaczego Donald Trump chce utrzymania blokady cieśniny Ormuz przez USA?
- Dlaczego amerykańscy negocjatorzy nie pojechali do Islamabadu na negocjacje pokojowe?
Iran przedstawił USA nową propozycję – podaje przedstawiciel administracji USA i dwa inne źródła, na które powołuje się Axios. Propozycja zakłada otwarcie cieśniny Ormuz i zakończenie wojny. Kwestia programu nuklearnego realizowanego przez Teheran miałaby być przedmiotem późniejszych negocjacji.
Propozycja została przekazana USA za pośrednictwem pakistańskich mediatorów. Przewiduje ona zniesienie blokady cieśniny Ormuz przez USA i odblokowanie jej przez Iran, a także przedłużenie zawieszenia broni na długi czas lub zgodę obu stron na ostateczne zakończenie wojny rozpoczętej 28 lutego. Negocjacje nuklearne miałyby rozpocząć się w późniejszym terminie, już po otwarciu cieśniny Ormuz.
Na razie nie wiadomo , jak do propozycji odniesie się Biały Dom. – To delikatne dyplomatyczne rozmowy, USA nie chcą negocjować za pośrednictwem prasy. Tak jak powiedział prezydent, USA mają wszystkie karty i zawrą umowę tylko w sytuacji, gdy na pierwszym miejscu postawi ona interesy Amerykanów, nie pozwalając na to, by Iran kiedykolwiek posiadał broń atomową – powiedziała serwisowi Axios przedstawicielka biura prasowego Białego Domu Olivia Wales.
Czytaj więcej
Ataki Iranu na bazy amerykańskie w rejonie Zatoki Perskiej, w odpowiedzi na amerykańsko-izraelską agresję, spowodowały poważniejsze szkody, niż pub...
Donald Trump w rozmowie z Fox News sugeruje, że chce kontynuować blokadę cieśniny Ormuz
Jak zauważa Axios, kierownictwo irańskiego państwa jest podzielone w kwestii dopuszczalnej skali ustępstw w sprawie programu nuklearnego. Nowa propozycja Teheranu miałaby pozwolić obejść ten problem i umożliwić szybkie zawarcie porozumienia, pozostawiając najbardziej drażliwą kwestię nierozstrzygniętą.
Jednak odblokowanie cieśniny Ormuz, zarówno przez Iran, jak i USA oraz zakończenie wojny, pozbawiłoby Donalda Trumpa środków nacisku na Iran w sprawie rezygnacji przez Teheran z posiadanych zasobów wzbogaconego uranu oraz w kwestii wymuszenia na Iranie rezygnacji ze wzbogacania uranu na swoim terytorium. Tymczasem takie cele stawia sobie w negocjacjach z Teheranem prezydent USA.
Trzech przedstawicieli administracji USA, na których powołuje się Reuters podaje, że Trump 27 kwietnia będzie rozmawiał o Iranie z przedstawicielami swojej administracji odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo i politykę zagraniczną. Jedno ze źródeł twierdzi, że tematem rozmów będzie impas, jaki zapanował w negocjacjach oraz potencjalne kolejne kroki
Amerykańska blokada cieśniny Ormuz
Prezydent USA przedłużył wcześniej bezterminowo zawieszenie broni w wojnie z Iranem, które miało wygasnąć 22 kwietnia. Zawieszenie broni – według deklaracji Trumpa – miało obowiązywać do czasu przedstawienia przez Teheran jednolitego stanowiska negocjacyjnego. Ewentualne wygaśnięcie zawieszenia broni, wobec braku porozumienia pokojowego, mogłoby oznaczać, że USA, zgodnie z wcześniejszymi groźbami Trumpa, zaczną atakować infrastrukturę krytyczną w Iranie – czyli elektrownie i mosty. Mimo wcześniejszych zapowiedzi nie doszło do drugiej rundy rozmów USA-Iran w Islamabadzie. Do stolicy Pakistanu przyjechał wprawdzie szef MSZ Iranu Abbas Araghczi, ale ostatecznie nie przyjechali tam amerykańscy negocjatorzy – Steve Witkoff i Jared Kushner. Trump odpowiedzialnością za to obarczył stronę irańską i jej nieprzejednane stanowisko negocjacyjne. – Nie widziałem sensu odbywania przez nich 18-godzinnego lotu w obecnej sytuacji. (...) Możemy zrobić to równie dobrze przez telefon. Irańczycy mogą do nas zadzwonić, jeśli chcą. Nie będziemy tam jechać, by tylko posiedzieć – mówił prezydent USA.
Czytaj więcej
Minister spraw zagranicznych Iranu, Abbas Aragczi, podczas wizyty w Pakistanie ma przeprowadzić rozmowy dwustronne – podają media. Biały Dom inform...
W wywiadzie udzielonym 26 kwietnia Fox News Trump zasygnalizował, że chce kontynuować rozpoczętą 13 kwietnia amerykańską blokadę cieśniny Ormuz. Blokada ta jest de facto blokadą irańskich portów – Amerykanie zatrzymują statki, które próbują wypłynąć z portów w Iranie lub do nich zawinąć. W ten sposób USA uniemożliwiają Iranowi eksport ropy. Waszyngton liczy, że w ten sposób zmusi Teheran do ustępstw. – Jeśli ma się ogromne ilości ropy, które przepływają przez instalację... i nagle ten rurociąg zostanie zatkany, ponieważ nie można załadować ropy na statki lub umieścić w zbiornikach... wówczas rurociąg eksploduje od środka... Mówią, że zostały trzy dni, zanim to się stanie – stwierdził Trump.
Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) dowodzące amerykańskimi siłami na Bliskim Wschodzie podało, że od początku blokady uniemożliwiono wypłynięcie lub wpłynięcie do irańskich portów 38 statkom.
Cieśnina Ormuz to strategiczny szlak morski dla transportu ropy wydobywanej w rejonie Zatoki Perskiej. Przed wybuchem wojny przez wody cieśniny przepływało dziennie 100-150 statków, szlakiem tym transportowano ok. 20 proc. ropy transportowanej globalnie drogą morską i 30 proc. gazu LNG transportowanego w ten sposób. Zamknięcie cieśniny przez Iran w odwecie za amerykańsko-izraelski atak doprowadziło do skokowego (o ok. 50 proc.) wzrostu cen ropy na światowych rynkach. Obecnie cena baryłki ropy Brent utrzymuje się na poziomie powyżej 107 dolarów.
Szef MSZ Iranu Abbas Araghczi pojechał do Rosji na spotkanie z Władimirem Putinem
Tymczasem szef irańskiej dyplomacji spotkał się 26 kwietnia w Omanie z przedstawicielami władz kraju, w obrębie wód terytorialnych którego znajduje się część cieśniny Ormuz. 27 kwietnia Araghczi udał się natomiast do Rosji, gdzie spotka się z Władimirem Putinem. Nad ranem pojawiła się informacja, że Araghczi wylądował w Petersburgu.
To właśnie Araghczi miał przedstawić propozycję, by w toku obecnych rozmów pokojowych z USA pominąć kwestię programu nuklearnego Iranu, pozostawiając ją do późniejszego rozstrzygnięcia – twierdzą dwa źródła, na które powołuje się Axios. Jedno ze źródeł twierdzi, że Araghczi przekazał mediatorom z Pakistanu, Egiptu, Turcji i Kataru, że wśród rządzących w Teheranie nie ma konsensusu co do tego, jak odpowiedzieć na amerykańskie żądania dotyczące rezygnacji ze wzbogacania uranu przez Iran na co najmniej dekadę i oddania posiadanych zasobów wzbogaconego uranu.