Projekt ma wkrótce wejść w życie po formalnym zatwierdzeniu przez króla Karola III. Nowe prawo obejmie Anglię, Szkocję, Walię i Irlandię Północną.

Czytaj więcej

Scenariusze bez dymu tytoniowego. Kiedy Polacy przestaną palić papierosy?

Wielka Brytania chce wychować „pokolenie bez dymu”

Nowe przepisy obejmują obecnie osoby w wieku 17 lat i młodsze. W praktyce oznacza to, że minimalny wiek zakupu tytoniu będzie stopniowo podnoszony – wraz ze starzeniem się tej grupy.

Rząd deklaruje, że celem jest stworzenie „pierwszego pokolenia wolnego od dymu tytoniowego”. Minister zdrowia Wes Streeting podkreślał, że chodzi o ochronę obywateli przed „życiową spiralą uzależnienia i szkód zdrowotnych”. Jak zaznaczył: „lepiej zapobiegać niż leczyć”.

Ustawa to nie tylko ograniczenie sprzedaży. Wprowadza także obowiązkowe licencje i rejestrację dla sprzedawców, nowe wymogi informacyjne dotyczące produktów, zaostrzone przepisy reklamowe i promocyjne oraz dalsze ograniczenia palenia i wapowania w przestrzeni publicznej.

Czytaj więcej

Zakaz e-papierosów jednorazowych i saszetek. Projekt już w Sejmie

Zgony, brak produktywności i wpływ na ubóstwo. Londyn wskazuje na koszty palenia

Celem jest ograniczenie używania tytoniu, który rząd określa jako jeden z głównych czynników złego stanu zdrowia społeczeństwa.

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

Skala problemu w Wielkiej Brytanii pozostaje znacząca. 5,3 mln dorosłych pali papierosy (ponad 10 proc. populacji), a około 64 tys. osób rocznie umiera z powodu chorób związanych z paleniem. Koszty ekonomiczne sięgają niemal 29 mld dolarów rocznie.

Obejmują one zarówno wydatki na opiekę zdrowotną, jak i straty wynikające z niższej produktywności. Rząd wskazuje również na konsekwencje społeczne – około 500 tys. gospodarstw domowych żyje w ubóstwie m.in. z powodu wydatków na tytoń.

Czytaj więcej

Chińskie e-papierosy zalewają polski rynek. Sięgnął po nie już co drugi nastolatek

Dane pokazują, że aż trzy czwarte palaczy żałuje rozpoczęcia nałogu, a większość chce rzucić palenie. W ocenie rządu to argument za zdecydowaną interwencją państwa. „Uzależnienie nie jest wyborem” – podkreślono w analizie towarzyszącej projektowi ustawy.

Brytyjskie rozwiązanie wpisuje się w globalny trend, choć podobne regulacje są rzadkością. Malediwy wprowadziły zakaz dla osób urodzonych po 2007 r., a Nowa Zelandia przyjęła podobne przepisy w 2022 r., ale wycofała się z nich rok później po zmianie rządu.