Zakaz używania saszetek nikotynowych i papierosów jednorazowych – takie mają być między innymi skutki nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. Rządowy projekt trafił już do Sejmu, otrzymał numer druku 2362 i ma być rozpatrywany przez komisję zdrowia. Rząd ma także notyfikować go Komisji Europejskiej.
Już na etapie prac rządowych projekt ten – wówczas oznaczany jako UD213 – budził duże kontrowersje. Ministerstwo Zdrowia chce ograniczenia sprzedaży wyrobów nikotynowych w formach atrakcyjnych dla młodych konsumentów – m.in. jednorazowych papierosów elektronicznych i nikotynowych saszetek do ssania.
Czytaj więcej
Ministerstwo Rolnictwa wspiera plantatorów tytoniu w sporze o saszetki tytoniowe. Czy będzie wspierać dalej?
Jednak w konsultacjach publicznych projektu UD213 pojawiały się także głosy, podnoszące sytuację polskich plantatorów tytoniu oraz finansów państwa. Według tych argumentów zakaz sprzedaży wskazanych produktów, nawet wprowadzony z sześciomiesięcznym wyprzedzeniem (takie jest projektowane vacatio legis) odbyłby się kosztem rolników uprawiających tytoń. Podnoszono też kwestie finansowe: papierosy elektroniczne i saszetki nikotynowe podlegają podatkowi akcyzowemu. Zakaz ich sprzedaży, według krytyków projektu, zmniejszyłby wpływy budżetowe i groziłby rozrostem szarej strefy.
Biznes apeluje o przyjrzenie się projektowi przez różne komisje
Na taki właśnie wieloaspektowy wymiar tego projektu zwraca uwagę organizacja Pracodawcy RP w liście z 16 marca do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Prezes zarządu tej organizacji Joanna Makowiecka-Gatza przypomina w nim, że proponowane regulacje „mają także bezpośredni wpływ na sektor rolniczy, w tym przede wszystkim plantatorów tytoniu oraz firmy zajmujące się logistyką i przetwarzaniem surowca”. Apeluje też, by w ramach pierwszego czytania odbyła się dyskusja na forum połączonych trzech komisji sejmowych: zdrowia, finansów publicznych oraz rolnictwa i rozwoju wsi. „Dzięki niej możliwe będzie uwzględnienie zarówno potrzeb budżetowych i rolniczych, jak i uwarunkowań zdrowotnych oraz gospodarczych istotnych dla sektora tytoniowego w Polsce” – czytamy w liście.