Chodzi o spółkę Lubelskie Centrum Nieruchomości, powołaną przez sejmik województwa lubelskiego, w którym większość ma Prawo i Sprawiedliwość. Spółka została powołana pod koniec października 2025 r. Miesiąc później wybrane zostały jej władze, w kolejnym miesiącu została zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym.

„Mimo że działa od kilku miesięcy, niewiele o niej wiadomo” – pisze o LCN portal Radia Zet. Według założeń, Lubelskie Centrum Nieruchomości ma zajmować się należącymi do samorządu województwa lubelskiego nieruchomościami, budynkami i działkami, które dziś stoją puste lub są wynajmowane. Marszałek Jarosław Stawiarski (PiS) chce, by spółka zoptymalizowała sposób wykorzystywania nieruchomości tak, by przynoszące dziś stratę aktywa zaczęły przynosić zysk.

Czytaj więcej

Sondaż: Przemysław Czarnek proponuje niższy VAT na żywność. Ponad połowa Polaków się zgadza

Polityk PiS o LCN: Powołali instytucję, którą kilka lat temu zlikwidowali

– Ciekawie to zorganizowali. Prezesem jest człowiek wicemarszałka, a w radzie nadzorczej są nasze „tłuste koty”. To z kolei ludzie marszałka. Szczególnie jeden jest z nim blisko od lat. Co tam robią? W zasadzie trudno powiedzieć. Oprócz tego, że powołali instytucję, którą kilka lat temu zlikwidowali – cytuje Radio Zet anonimowego rozmówcę, przedstawionego jako „polityk Prawa i Sprawiedliwości z Lubelszczyzny”, krytykującego obsadzanie przez marszałków jednostek samorządowych „swoimi ludźmi”. Mianem „tłustych kotów” określani są działacze, którzy dzięki powiązaniom politycznym obejmują stanowiska w instytucjach zależnych od państwa.

Rozmówca portalu odniósł się przy tym do faktu, że zadania podobne do tych stawianych przed LCN miał zlikwidowany kilka lat temu Zarząd Nieruchomości Wojewódzkich, wchłonięty przez Lubelskie Centrum Innowacji i Technologii. 

W publikacji czytamy, że prezesem LCN został Jakub Jabłoński, absolwent finansów i rachunkowości na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej oraz studiów MBA na Politechnice Lubelskiej, który w przeszłości prowadził własną firmę oraz pracował w miejskiej spółce. Cytowany w tekście Radia Zet niewymieniony z nazwiska polityk PiS mówi, że Jabłoński to „człowiek wicemarszałka Piotra Bresia”. Breś dostał się do sejmiku w wyniku wyborów w 2024 r., wcześniej był m.in. dyrektorem lubelskiego oddziału Totalizatora Sportowego.

Czytaj więcej

Mateusz Morawiecki chce budować „obóz patriotyczny”, zakłada stowarzyszenie

W radzie nadzorczej Lubelskiego Centrum Nieruchomości m.in. były prezes Enei

W tekście Radia Zet przedstawiono też radę nadzorczą Lubelskiego Centrum Nieruchomości. Jak czytamy, zasiadają w niej Zbigniew Dżugaj, Paweł Majewski oraz Marcin Bień. Dżugaj to polityk PiS, starosta kraśnicki, który w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości został wiceprezesem spółki PGE Dystrybucja, gdzie zarabiał ponad 50 tys. zł miesięcznie.

Z kolei Paweł Majewski w czasach PiS był prezesem Lotosu, a następnie PGNiG oraz Enei. W mediach było o nim głośno po tym, jak w lipcu 2023 r. jako prezes Enei wspólnie z ówczesnym ministrem aktywów państwowych Jackiem Sasinem podczas pielgrzymki Radia Maryja na Jasną Górę wręczył o. Tadeuszowi Rydzykowi miecz mający pochodzić z czasów Mieszka I, kupiony przez Fundację Enea. Prezent miał trafić do Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. Jana Pawła II w Toruniu. Natomiast Marcin Bień to radca prawny, w przeszłości pełnomocnik wicemarszałka Bresia.

Czytaj więcej

To nie Czarnek mógł być kandydatem PiS na premiera. Kaczyński: Nie udało się

W rozmowie z portalem Radia Zet prezes Jabłoński powiedział, że z polityką nie ma nic wspólnego i że nigdy nie należał do żadnej partii. – Jesteśmy na etapie organizowania spółki. Podpisaliśmy umowę z urzędem dotyczącą zarządzania nieruchomościami – relacjonował. Z tekstu wynika, że w marcu według Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego w LCN nie było pracowników, teraz jednak zatrudnione zostały pierwsze osoby, m.in. księgowa oraz dyrektor ds. najmu, według Radia Zet „znajomy wicemarszałka Bresia”.