Anna Maria Żukowska, posłanka Lewicy, napisała na portalu X, że pan powołał fundację w celu niepłacenia regularnych podatków.
Pisze nieprawdę, nie wie. W poprzednim parlamencie wszystkie kluby, chyba bez siedmiu posłów, zagłosowały za fundacją, żeby polskie firmy nie przenosiły swojego majątku, swoich aktywów za granicę. Pani Anna Maria powinna sprawdzić, jakie są cele powołania fundacji. Nic takiego nie ma miejsca.
Pan jakoś oszczędza na podatkach albo unika płacenia podatków?
Nie, to wszystko robię tak samo. Do sprawdzenia w moim sprawozdaniu majątkowym.
Jeżeli chodzi o TVN, pozwał pan stację albo dziennikarzy?
Pan TVN mi nic nie zarzucił, w związku z tym nie mam powodu ani pozywać, ani się do tego odnosić.
Czy stać nas na SAFE, czy może bardziej stać nas na SAFE 0 proc.?
Nie ma SAFE 0 proc., jest SAFE 0 zł. Nie stać nas na wyprzedaż rezerw złota, dlatego że to byłoby uderzenie w polską walutę, stabilność polskiego pieniądza i gospodarki. Mówię o niedoszłym pomyśle prezesa NBP, bo nie wiadomo, co było jego pomysłem, bo ostatecznie nam tego nie zdradził. Nie stać nas również na zabiegi księgowe w ramach kreatywnej księgowości, czyli sprzedawanie złota i jego odkupywanie i realizowanie zysku księgowego, bo za każdym razem trzeba wygenerować pieniądze, czy wykrawać pieniądze, które wpłyną na rynek, które spowodują inflację. Program, o którym mówiono wokół NBP, jest najdroższym z możliwych programów, albo powoduje wyższą inflację, albo powoduje brak wiarygodności kraju i osłabienie złotego. To kiedy mamy się zbroić? Nie jestem zwolennikiem zadłużania co do zasady, ale w sytuacji, kiedy większość raportów wskazuje na to, że Rosja może relatywnie szybko odbudować swoją potęgę militarną, a jeszcze w kontekście obecnej ceny baryłki ropy, oni na tym konflikcie z Iranem bardzo zarabiają, jeżeli chodzi o zyski z ropy, to trzeba sobie powiedzieć wprost, że Polska musi być w stanie obronić się sama w maksymalnej skali, w ramach też współpracy europejskiej, mówię na przykład o Nuclear Sharing, o którym mówiła w ten czy w inny sposób Francja ostatnio. W Europie musimy dbać o nasze bezpieczeństwo przede wszystkim z bardzo mocnym sojuszem Stanów Zjednoczonych, ale akurat jest tak, że Francja oferuje nam współpracę jądrową, czy parasol jądrowy, nie dlatego, że nas bardzo, bardzo lubi, tylko dlatego, że jesteśmy pierwszym krajem flankowym i obrona Polski oznacza też większe bezpieczeństwo Francji. To o to chodzi w tym SAFE, żebyśmy byli sami w stanie się obronić i musimy przyspieszyć wydatki zbrojeniowe w sposób skoordynowany również z tym, co produkuje Europa.
To jest najtańszy z możliwych programów. Mamy 3 proc., około 3 proc. stopy procentowej. To jest bardzo niska stopa, dwa razy niższa niż to, po ile pan Błaszczak brał kredyty w Korei Południowej. Punkt drugi jest taki, że mamy 10 lat karencji spłaty kapitału, w związku z tym nas relatywnie mało kosztuje. Po trzecie, to nie jest tak, że cały program bierzemy od razu, wydajemy wszystkie pieniądze. To są transze. Pierwsza transza wynosi 6,7 miliarda euro, czyli odsetki roczne są około 210 milionów euro. Mając na uwadze, że to jest transzowalne, że ten program jest relatywnie tani, uważam, że akurat w tym przypadku te wydatki mogą być najlepiej spożytkowane ze wszystkich i jest to w interesie Polski. Bardzo źle się stało, że prezes NBP zaangażował się po stronie politycznej i dał alibi prezydentowi do weta w sprawie SAFE. Natomiast jak widzimy, jest wariant B, który mówi o możliwości wykorzystania tych środków przez Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, który zresztą utworzył PiS. To weto na końcu dnia okazało się wyłącznie antyeuropejskie, ale z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski nieskuteczne.
Program SAFE 0 proc. nie opłacałby się bardziej Polsce? Coraz więcej Polaków w sondażach też ma takie chyba poczucie, bo to pokazują liczne badania, że dobrze, iż Karol Nawrocki zawetował SAFE. Większość dalej uważa, że prezydent popełnił błąd, ale ta różnica się zmniejsza.
Kłamstwo powtarzane wiele razy stwarza wrażenie prawdy. Nie było alternatywy, żadnego SAFE 0 proc.. NBP nie przedstawiło żadnej propozycji, która byłaby dobra. Prezes Glapiński się zreflektował i stworzył tylko zasłonę dymną dla weta. Były dwie de facto opcje. Albo wyprzedaż rezerw złota, co w sytuacji takiego zamieszania na rynkach finansowych, osłabienia złotówki również byłoby antyskuteczne, osłabiłoby jeszcze bardziej złotego, podwyższyłoby inflację, a może by doprowadziło do podwyżki stóp. Punkt drugi to zabiegi księgowe. Oznaczałyby wyłącznie sztuczny zysk i potrzebę wykreowania pieniądza. To z kolei też podwyższyłoby inflację. Nie było nigdy realnych pieniędzy z NBP na rzecz uzbrojenia armii. Jak wszyscy wiemy, ostatnie lata to są straty Narodowego Banku Polskiego, a nie zyski. Prezydent gra w antyeuropejską nutę. Bardzo łatwo znaleźć kogoś, kto jest odpowiedzialny za to, że mi jest na co dzień gorzej albo źle. To jest niebezpieczna gra. To przypomina to, co się działo w Wielkiej Brytanii, czyli przez lata obrzydzano Unię Europejską, aż pojawił się pan Farage, który w fantastyczny sposób, z punktu widzenia jego skuteczności, zaczął grać w ten bębenek i potem Partia Konserwatywna, która rządziła, zarządziła referendum i stała się probrexitowa w momencie, szczególnie kiedy na czele stanął pan Johnson. Doprowadzili do brexitu, do wyjścia z Unii Europejskiej. W Wielkiej Brytanii trwało to zohydzanie Unii przez lata, natomiast u nas ten proces się rozpoczął i ewidentnie PiS i Nawrocki szukają poparcia. Celem tego weta nie jest wcale dyskusja o polskiej armii, tylko próba zneutralizowania wyborców Brauna przez Nawrockiego, czyli PiS. PiS musi szukać właśnie tam, gdzie jest radykalnie, dlatego kandydatem, zderzakiem na premiera jest pan Czarnek, który jest radykałem, takim naszym ekstremistą PiS-owskim, który ma łowić wśród wyborców Brauna, a nie w centrum. Dlatego wygrał Czarnek, a nie Morawiecki, który jest politykiem bliżej centrum, który jest większym zagrożeniem dla naszej koalicji. Te elektoraty mogą się przenikać, ale bez wątpienia Czarnek walczy wraz z Nawrockim o wyborców Brauna. To jest wyłącznie cyniczna gra polityczna, kosztem bezpieczeństwa Polaków. Wyszło na to, że w Polsce nie ma konsensusu co do tego, czy mamy się zbroić, czy też nie. Nikt nie wchodzi w szczegóły, że mamy inną formę finansowania, że można przez fundusz realizować program SAFE. Wyszło na to, że w Polsce mamy partię proeuropejską, która buduje i chce się bronić, oraz partię, która nie chce. Niektórzy mogą odczytywać to jako działanie prorosyjskie. Tak to się dzieje w krajach typu Słowacja czy Węgry. Nie twierdzę, że prezydent Nawrocki jest prezydentem prorosyjskim, ale ja mówię, że tak można postrzegać zewnętrznie jego decyzję.